2015/08/09

"Musimy coś zmienić" Sandy Hall

Hola! Trochę mnie tu nie było, ale spieszę z wyjaśnieniami. Przez ostatnie dwa miesiące byłam w ciągłej podróży i ledwo rozpakowywałam walizkę, a już musiałam pakować kolejną. W większości tych miejsc nie miałam dobrego Internetu, co uniemożliwiało mi dodanie notki. Ale przyznaję się bez bicia - czasami miałam taką możliwość, a po prostu tego nie robiłam. Ale wszystko to było robione z rozmysłem. Chciałam najzwyczajniej w świecie odpocząć od konkursów, wyzwań, liczby wyświetleń ect. Tak więc po prawie dwumiesięcznej przerwie wracam do Was z naładowanymi bateriami i dawką pozytywnej energii :) Jeszcze zanim przejdę do recenzji, chciałabym Wam podziękować za tak pozytywny odbiór mojego autorskiego Tea Book TAG. Znalazłam go na kilkunastu blogach, a nawet na YouTubie. Jeszcze raz dziękuję! A teraz zapraszam na recenzję...


Lea i Gabe są dla siebie stworzeni. Słuchają tej samej muzyki, lubią identyczne jedzenie i mają podobne poczucie humoru. Niestety, oboje są bardzo nieśmiali, a w dodatku Gabe skrywa pewien sekret. Między nimi aż iskrzy, a wszyscy wokół to zauważają. Oni sami nigdy by nie przypuszczali, że tak wiele osób trzyma za nich kciuki. Bariści śledzą rozwój ich znajomości jak serial telewizyjny. Kierowca autobusu opowiada o nich swojej żonie. Kelnerka podstępem sadza ich przy jednym stoliku. Nawet wiewiórka uważa, że byliby idealną parą.

Kiedy Lea i Gabe w końcu zrozumieją, że łączy ich niezwykłe uczucie?
Które z nich zdecyduje się zrobić pierwszy krok?
Czy nie będzie już wtedy za późno?
-empik.com 

Już sam fakt, że love story będzie nam dane poznać z aż czternastu różnych perspektyw, a co ważniejsze nie wliczając w to dwójki głównych bohaterów jest niezwykle intrygujący. Nic więc dziwnego, że gdy tylko nadarzyła się taka okazja, sięgnęłam po nią z niemałymi oczekiwaniami.

Fabuła tej książeczki jest bardzo prosta. Mamy dwójkę nieśmiałych studentów, którzy są sobą zainteresowani, ale nie mają wystarczającej odwagi by ze sobą porozmawiać. Czternastu różnych bohaterów przedstawia ze swojej perspektywy ich poczynania. Wydaje się bardzo przyjemne i nieskomplikowane? Tu się pojawia problem.

 Czy naprawdę istnieje duże prawdopodobieństwo, że wykładowczyni zajęć kreatywnego pisania podporządkowuje część swoich zajęć dwójce zauroczonych sobą studentów? I nie dość tego, pragnie aby inna dziewczyna, która może zaszkodzić ich relacji, nie uczęszczała już na jej zajęcia? Jak dla mnie to trochę niepoważne.

Kolejną komplikacją jest fakt, iż ze względu na to, że książka ma  z założenia dotyczyć historii miłosnej Gabe'a i Lei powoduje, że "mózgi" tych kilkunastu narratorów myślą praktycznie cały czas tylko o nich. Nie zastanawiają się nad życiem, nie mają swoich problemów, nie marzą (chyba, że wliczyć w to marzenia o zeswataniu). Nie oszukujmy się, jest to czysto surrealistyczna rzecz.

Jak każdy nie mogłam się jednak oprzeć dwóm uroczym i ciekawym "bohaterom" jakimi były wiewiórka i ławka. Czy naprawdę przypuszczalibyśmy, że taka stara ławeczka w parku może faworyzować niektóre tyłki? Te rozdziały mimowolnie przywoływały na moje wykrzywione grymasem usta promienny uśmiech. Szkoda tylko, że były takie króciutkie. Tak czy siak, tutaj należą się pani Hall brawa za pomysłowość i oryginalność.

Cała powieść pisana jest lekkim, przyjemnym piórem, dzięki czemu nie musimy się wysilać, aby zrozumieć treść książki, co czyni ją dobrą lekturą na letnie wieczory 

Podsumowując całokształt - raczej nie polecam. Chyba, że naprawdę jesteście zmęczeni, zestresowani i chcielibyście zapomnieć o swoich zmartwieniach i rozerwać się na tych kilka godzin. Bo nie da się ukryć, że jest na swój sposób słodka i przyjemna. A ja jestem drobnostkowa. Takie życie, cóż poradzić.

 

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Pascal

  

Jestem ciekawa czy podobają Wam się takie nieco krótkie recenzje, czy wolelibyście coś dłuższego? Wiem, że nie jest mistrzowska, ale wyszłam z wprawy i potrzebuję czasu, aby się poprawić :)

x
Weronika  


25 komentarzy:

  1. Dzięki za ocenę. Postaram się przeczytać ;)
    http://czytanienaszymzyciem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio tyle słyszę o tej książce, ale nadal nie mam na nią ochoty... no cóż, są gusta i guściki. Wydaje mi się dziwne, by nawet kelnerka w restauracji robiła wszystko, by Lea i Gabe wreszcie się przyznali do tego, co czują. Taka trochę przesłodzona mi się wydaje, a ja lubię książki o brutalnej rzeczywistości, jeśli już sięgam po obyczajówki... Piękny blog i instagram ^^
    Zapraszam do siebie i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. widzialam ze jest ta ksiazka teraz w biedronce za 23zl ale jakos mnie za bardzo nie ciagnie zeby ja przeczytac i nie mam pojecia czemu moze kiedys po nia siegne jak nie bede wiedziala co czytac
    http://alotofpage.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam już kilka recenzji tej książki i każdy odbiera ją inaczej. Muszę po prostu do niej zajrzeć i sama się wówczas przekonam, czy mi przypadnie do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Swietna ksiażka ma zamiar się za nią zabrać w najbliższym czasie!
    Super recenzja.
    Obserwuję bloga ,bo jest znakomity!
    Wpadnij czasem do mnie:
    http://ktoczytaksiazkizyjepodwojniemr.blogspot.com/
    Pozdrawiam Magic Rose

    OdpowiedzUsuń
  6. Od początku jakoś nie byłam zainteresowana tą powieścią i jak na razie nic się nie zmieniło. Choć pomysł z przedstawieniem miłości dwojga ludzi z kilkunastu różnych perspektyw jest bardzo ciekawy i tak nie mam ochoty na przeczytanie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomysł na książkę wydaje się ciekawy, ale ja jakoś nie przepadam za słodkimi książkami, więc sobie ją odpuszczę. Chociaż muszę przyznać, że okładka skradła moje serce!

    OdpowiedzUsuń
  8. Musimy coś zmienić to BARDZO pokręcona książka :) Niestety nie mogę jej przeczytać do końca bo gdzieś mi się zawieruszyła. Możliwe , że komuś pożyczyłam i kompletnie o tym zapomniałam.
    Buziaki!
    www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Cały czas się zastanawiam nad tą książką. Strasznie mnie intryguje ten punkt widzenia wiewiórki i ławki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Raczej dość przeciętna książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z jednej strony z chęcią przeczytałabym tę książkę, a z drugiej obawiam się, że wymagałabym od niej zbyt wiele

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem ciekawa tej książki, ale raczej nie będę się po niej spodziewać zbyt wiele, bo czuję, że mogłaby mnie zawieść ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Sam pomysł rozdziałów aż z tylu perspektyw intryguje i zachęca mnie do zapoznania się z jej treścią. Naczytałam się jednak bardzo wiele niezbyt pozytywnych opinii na jej temat więc póki co odpuszczę sobie tą pozycję.
    w-wordzie-pisane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. You have a great blog! thanks for sharing. Do you want to support each other's blog by following each other?:) Please let me know if you do so I can follow you right back x

    kisses

    http://www.theclosetelf.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo, bardzo, bardzo ciągnie mnie do tej książki, wydaje mi się, że mnie dosłownie prześladuje, gdzie nie spojrzę, "Musimy coś zmienić".. :D
    Jednak poszukam jakichś okazyjnych cen, bo boję się, że książka mnie zawiedzie i tak dalej.
    Może to i dziwne, że wszyscy marzą o nich jako parze, ale w końcu to tylko opowieść i nie wydaje mi się, żeby pani Sandy jakoś szczególnie zależało na realistyczności :) Nieważne.
    Ale Ci zazdroszczę tej książki, haha:)
    pozdrawiam,
    wyspa-ksiazek1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie bardzo ciągnie do tej książki. Mam nadzieję, że w końcu po nią sięgnę, mimo wszystko :)
    Bardzo przyjemna recenzja :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kupiłam ją ostatnio w Biedronce i w sumie jestem ciekawa jak mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  18. AAA thanks for sharing you have an amazing blog! Do you want to support each other's blog by following each other?:) Please let me know if you do so I can follow you right back x

    kisses

    http://www.theclosetelf.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Słyszałam już o tej książce, ale wydawała mi się wtedy dość ciekawa. Po twojej recenzji widzę, że jest raczej słodka niż wciągająca. Ławki na prawdę faworyzują niektóre tyłki? Jejju... mam nadzieję, że te większe (bo pewnie wszystkie ławki w okolicy będą mnie lubić ;) )

    OdpowiedzUsuń
  20. Poleca mi ją tak duża ilość osób, że w końcu muszę ją przeczytać :D Mimo iż nienawidzę romasów ^^
    PS: Piękny wygląd bloga, na prawdę ♥

    Pozdrawiam, Lucy :*
    http://zeglujacmiedzysnami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. W takim razie nie będę specjalnie jej szukać. Jeżeli wpadłaby mi w ręce to przeczytam (ławka brzmi naprawdę interesująco!), ale jeżeli nie to nie będę narzekać :p
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawy blog, zapraszam do siebie. Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetna recenzja i przepiękny wygląd bloga :D No i jeszcze Weronika <3 Obserwuję :*)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajna recenzja :)
    Może uda mi się zdobyć te ksiażkę bo brzmi obiecująco ;D

    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. O książce już co nie co słyszałam i myślę, że uda mi się ją przeczytać :*
    dobraksiazka1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jeśli komentujesz, przeczytaj post w pierwszej kolejności i proszę, nie zostawiaj swojego adresu - prawdopodobnie już znam Twój blog. Jeśli jednak chcesz się upewnić, zostaw swój link w zakładce Spam :)

obserwatorzy