2015/09/11

"Cień wiatru" Carlos Ruiz Zafón

W letni świt 1945 roku dziesięcioletni Daniel Sempere zostaje zaprowadzony przez ojca, księgarza i antykwariusza, do niezwykłego miejsca w sercu starej Barcelony, które wtajemniczonym znane jest jako Cmentarz Zapomnianych Książek. Zgodnie ze zwyczajem Daniel ma wybrać, kierując się właściwie jedynie intuicją, książkę swego życia. Spośród setek tysięcy tomów wybiera nieznaną sobie powieść "Cień wiatru" niejakiego Juliana Caraxa.
Zauroczony powieścią i zafascynowany jej autorem Daniel usiłuje odnaleźć inne jego książki i odkryć tajemnicę pisarza, nie podejrzewając nawet, iż zaczyna się największa i najbardziej niebezpieczna przygoda jego życia, która da również początek niezwykłym opowieściom, wielkim namiętnościom, przeklętym i tragicznym miłościom rozgrywającym się w cudownej scenerii Barcelony gotyckiej i renesansowej, secesyjnej i powojennej.

-lubimyczytac.pl
Na wstępie chciałabym podziękować Darce z Więcej Książków za zorganizowanie nietuzinkowej akcji jaką są Zaksiążkowani. To właśnie dzięki niej zmotywowałam się do sięgnięcia po Cień wiatru - niebywałą książkę o książkach.

Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie. 

Już czytając opis tej powieści byłam zaintrygowana jej treścią. Ku mojemu niezadowoleniu czekał mnie zawód. Książkę czytało się powoli, wręcz mozolnie i przyznam, że porządnie się wynudziłam. Nie mogę uwierzyć, że rozważałam jej odłożenie. Po około stu stronach lektury akcja zaczęła nabierać wartkości, a ja coraz bardziej zatracałam się w świecie wykreowanym przez Zafóna. Jak to mówią, apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Głównym minusem książki jest Daniel aka ciepłe kluski. Chłopak przypomina mi człowieka bez duszy, który najpierw robi potem myśli. A nie myśli za dużo. Nie umiem więcej o nim pisać, bohater nijaki. Na szczęście po stokroć wynagradzają  to inne, przerozmaite postaci takie jak przezabawny i ciepły Fermin czy pokrzywdzona przez los Nuria. Również czarne charaktery były bezbłędnie wykreowane i co gorsza - do bólu realistyczne. Jest jeszcze jedna postać, o której nie omieszkam napomknąć. Może powiem tak - w pewnym sensie chodzi o Couberta (czytający zrozumieją), który jest człowiekiem wyjątkowo skomplikowanym. Doprawdy jest mi go żal. 

Gdybym mogła zajrzeć do mózgu jednego autora na Ziemi, bezprecedensowo byłby to pan Zafón. Jest to dla mnie rzeczą niewyobrażalną by stworzyć taki świat, takich bohaterów, takie intrygi i powikłania, a do tego na koniec zgrabine połączyć to w spójną całość. Należą się mu oklaski. Będąc przy temacie fabuły muszę wspomnieć o najlepszej części książki jaką stanowią zapiski Nurii. Czytają ten kilkadziesiąt stron cały czas łapałam się na syndromie otwartej buzi. Nie mogłam uwierzyć w to co tam się działo. Warto przeczytać tę książkę chociażby i dla tej puenty.

Styl pisania autora nie jest wyjątkowo ciężki, ale zdecydowanie nieodpowiedni dla młodszych czytelników. Obawiam się, że nie przebrnęliby po prostu przez gąszcz nieużywanych już słów i zwrotów. Sama przyznam, że chwilami miałam trudności ze zrozumieniem tego, co autor chciał nam przekazać. 

Cień wiatru to wspaniała książka o przyjaźni, przeznaczeniu, miłości, odwadze i poświęceniu. Kopalnia cytatów (które wreszcie muszę zacząć zaznaczać). Źródło historyczne, z którego dowiemy się jak wyglądało dawniej życie w Barcelonie. Chciałabym Wam wszystkim i każdemu z osobna gorąco ją polecić. Ostrzegam jedynie: to nie jest książka na jeden wieczór - u mnie zeszły trzy tygodnie :) Mimo wszystkich jej drobnych niedoskonałości, uwierzcie - warto!

W chwili, kiedy zastanawiasz się czy kogoś kochasz, przestałeś go już kochać na zawsze.


24 komentarze:

  1. Czytałam o tym autorze przy okazji prezentacji o Hiszpanii na informatykę. Jego dzieła są ogólnie chwalone i doceniane, więc kiedyś na pewno zapoznam się z jego stylem pisarskim :D

    http://zaczarowana-me.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka już czeka na mojej półce. Na pewno się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak Fermin jest cudowną postacią *-*
    Couberta też mi żal, wszystko nabierze sensu dopiero pod koniec, ale to o go spotkało było mocne ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta książka już od dawna jest na mojej liście, a ja jeszcze nie miałam okazji, żeby po nią sięgnąć. Mam jednak nadzieję, że w końcu się to zmieni ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze, jakoś nie mogę się przekonać. Czytałam na razie jedną książkę tego autora, chyba "Światła września" i niezbyt mi się podobała. Taka wręcz bajeczka dla dzieci. Mam jeszcze jedną powieść Zafona na półce, więc raczej za nią się zabiorę.

    Pozdrawiam. Insane z http://przy-goracej-herbacie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ją na półce już 3 lata:) Kiedyś przeczytam i wiem, że na pewno będzie wspaniała:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi książka bardzo się podobała <3
    Zdecydowanie muszę sięgnąć po "Grę Anioła" :3
    Pozdrawiam!
    http://my-life-in-bookland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie czytam tę książkę i myślałam, że już jestem jedyną osobą, która uważa, że Daniel był taki nijaki. Za to rzeczywiście polubiłam Fermina.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ochotę przeczytać tę książkę, ale czuję, że jeszcze nie teraz. Aczkolwiek jest to głośna książka i wypada ją znać. Tak jak mówisz, przynajmniej dla puenty ;)

    http://czytanienaszymzyciem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Również czytałam "Cień wiatru" na zaksiążkowanych. Pokochałam tę książkę całym serduszkiem, szczególnie Fermina i jego retorykę. Do Daniela raczej żadnych negatywnych uczuć nie żywiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam zamiar w najbliższym miesiacu wypożyczyć ja ze szkolnej biblioteki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O tak, powieści pana Zafona mam w planach już od dłuższego czasu. Cały czas nie mogę się jakoś za nie zabrać, a szkoda. Chciałabym to nadrobić w niedalekiej przyszłości. :)
    Bo kocham czytać!

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam "Cień wiatru", czytałam dwa razy. <3 Niesamowita historia i do tego pięknie napisana.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zachęciłaś mnie do tej książki.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam "Cień wiatru" <3 czytałam również "Grę anioła" a ostatnia część już na mnie czeka
    Pozdrawiam ;)
    Blondie in Wonderland

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam o tej serii same dobre opinie. Mam nawet na półce, ale do tej pory nie miałam czasu się za nie zabrać. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Może kiedyś po tą książkę sięgnę jak na razie się na to raczej nie zanosi ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam na swojej półce i już nie mogę się doczekać <3 Świetna recenzja :*
    wercia-czyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakoś się za tą ksiażkę wziąć nie mogę, chociaż nie raz i nie dwa robiłam podchody. Może kiedyś się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A dla mnie "Cień wiatru" od początku do końca był drogą przez mękę. To prawda, że z czasem zaczęły pojawiać się nawet ciekawe fragmenty, ale przez większość czasu ta książka bardziej mnie nudziła niż interesowała, a rozwiązanie tajemnicy jakoś nie rzuciło mnie na kolana.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie czytałam i nie wiem czy po nią sięgnę, ale kto wie. :)

    http://recenzandia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie ciągnie mnie jakoś specjalnie do tej książki, ale mam nadzieję, że kiedyś uda mi się przeczytać. ^_^

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś ją zaczęłam, ale brakowało mi czasu by ją skończyć. Muszę do niej wrócić. :)

    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytałam, recenzowałam, wręcz uwielbiam tę książkę - jest po prostu przecudownie skonstruowana :)

    http://www.papierowenatchnienia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jeśli komentujesz, przeczytaj post w pierwszej kolejności i proszę, nie zostawiaj swojego adresu - prawdopodobnie już znam Twój blog. Jeśli jednak chcesz się upewnić, zostaw swój link w zakładce Spam :)

obserwatorzy