2015/09/13

"Następczyni" Kiera Cass

Okładka książki Następczyni              !OPIS MOŻE ZAWIERAĆ SPOJLERY!

Dwadzieścia lat temu America Singer wzięła udział w Eliminacjach i zdobyła serce księcia Maxona. Teraz nadszedł czas, by swoje Eliminacje zorganizowała księżniczka Eadlyn. Eadlyn nie oczekuje, że jej Eliminacje będą choć odrobinę przypominać bajkową historię romansu jej rodziców. Jednak gdy rozpoczyna się rywalizacja, dziewczyna odkrywa, iż znalezienie szczęśliwego zakończenia nie jest tak niemożliwe, jak zawsze się spodziewała
 -lubimyczytac.pl

Nawet nie wiecie jak szczęśliwa byłam gdy po przeczytaniu Jedynej dowiedziałam się, że Kiera Cass wydaje kolejną powieść o rodzinie królewskiej. Co prawda nie miała to być następna część serii Rywalki, ale tak czy nie potrafiłam ukryć uśmiechu.

Zazwyczaj pomijam ten aspekt, jednak w tym przypadku nie jest to możliwe - chodzi mi o oprawę graficzną, która jest piękna, magiczna, kreatywna i tajemnicza w jednym. Poprzednie części królewskiej serii również posiadały przepiękne okładki, ale to właśnie część czwarta trafiła do mojego serca. Gdyby ktoś się mnie zapytał jaka jest najładniejsza okładka na świecie nie miałabym problemu z odpowiedzią. Kocham i jeszcze raz kocham tę okładkę. Jakiś czas temu słyszałam, że postanowiono zorganizować oddzielne sesje aby stworzyć te wyjątkowe okładki co moim zdaniem było strzałem w dziesiątkę.

Kilka słów o fabule. Nietypowym dla mnie doświadczeniem było śledzenie losów potomków głównych bohaterów. Wiem, że to słabe porównanie, ale wyobraźcie sobie, że skończyliście lekturę Harry'ego Potter'a i Insygni Śmierci i BUM. Nagle zaczynacie czytać o Jamesie Potterze i jego przyjaciołach, którzy na Harry'ego, Rona i Hermionę mówią "tato" i "mamo". Nie powiem, chwilami czułam się naprawdę dziwnie.

Drugim nowym doświadczeniem była możliwość poznania eliminacji z drugiej strony - nie kandydatki, ale organizatorki. O wiele bardziej przypadła mi do gustu ta forma. Czułam się zupełnie tak, jakbym to ja miała dokonać wyboru pomiędzy trzydziestoma pięcioma chłopcami, którzy mieszkali w moim pałacu. 

Główna bohaterka jest niestety chodzącą porażką. Posiada całą litanię wad takich jak egoizm, wywyższanie się, głupota i płytkość. Co druga jej wypowiedź brzmiała "Jestem silna, piękna i potężna. Mogę wszystko". To się nazywa wrodzona skromność. Przyznaję, że w trakcie lektury przechodziła jedną drobną zmianę za drugą, ale mimo to nie należy do moich faworytek i prędko się wśród nich nie znajdzie. Zawiodłam się również na postaciach, które znałam z poprzednich części. Chociażby America - czysta dobroć, wyrozumiała matka i wspaniała, hojna królowa w jednym. Maxon zresztą podobnie. O wiele bardziej do gustu przypadli mi bohaterowie tacy jak kandydaci czy rodzeństwo Eadlyn (Ahren my love). Jestem #TeamHenri, a Wy?

Nie patrzę na Następczynię w kryteriach czwartej części Rywalek. Po pierwsze oczywiście nie opowiada ona bezpośrednio losów bohaterów z poprzednich tomów. Po drugie odniosłam wrażenie, że styl pisania pani Cass zmienił się nieco od czasu wydania Jedynej. Podczas gdy w trakcie czytania innych książek nie mogłam się oderwać i z zapartym tchem przewracałam kartki tak przy lekturze Następczyni po prostu miło spędziłam czas. 

Jeśli tak jak ja kochacie poprzednie książki tej autorki, powieść ta jest dla Was obowiązkowa. Jeśli jednak średnio Wam się one podobały nie polecałabym jej czytania. Wiele nie stracicie, co najwyżej zaniżycie sobie jeszcze bardziej opinię o twórczości Kiery Cass, ponieważ uważam, że Następczyni nie jest tak dobra jak jej poprzedniczki. Co nie umniejsza mojej naprawdę pozytywnej opinii o tej książce.

17 komentarzy:

  1. Dla mnie Następczyny to czysta porażka, a Eadlyn to jedna z najbardziej wkurzających bohaterek. Jak dla mnie, Kiera przeciągnęła strunę..
    Pozdrawiam!
    http://my-life-in-bookland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Eadlyn jest jaka jest, ale trudno ją za to winić, bo tak została wychowana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzy pierwsze części Rywalek bardzo mi się podobały, jednak co to tej mam mieszane uczucia. Mam wrażenie, że jest to naciągana część...
    (Mój blog)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na razie czytam właśnie Rywalki ale bardzo mi się podobają i za pewne wszystkie cztery książki przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak bardzo pragnę dorwać tą książkę.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Poprzednie części nie zrobiły na mnie wrażenia, ale Następczyni pozytywnie mnie zaskoczyła. Od razu polubiłam główną bohaterkę (przede wszystkim za jej zdecydowanie w kwestii małżeństwa). Czekam na następną cześć, bo musze dowiedzieć się co działo się dalej!

    http://zaczarowana-me.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przeczytałam całego postu, bo spojlery, jak ostrzegłaś. Ale dzięki tobie jestem w większym przekonaniu, że chcę kontynuować czytanie taj serii.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś bardzo chciałam przeczytać tę serię, jednak natknęłam się na kilka negatywnych opinii na jej temat i moje chęci trochę się zmniejszyły. Jeszcze się zastanowię, czy po nią sięgnę ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat tej książki dlategpo mam zamiar wkrótce sie za nią zabrać!
    Pozdrawiam i zapraszam do ankiety na moim blogu!
    Black Hole

    OdpowiedzUsuń
  10. No właśnie mi trylogia podobała się średnio, dlatego raczej nie sięgnę po "Następczynię". Szczególnie po twoim opisie głównej bohaterki. Jak można całą lekturę spędzić z tak okropną osobą? :P
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo miło wspominam trylogię "Selekcja", ale jeszcze nie wiem czy sięgnę po "Następczynię" :) Może kiedyś :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Nominowałam Cię do tagu!
    Tutaj masz linka do posta z tagiem: http://ktoczytaksiazkizyjepodwojniemr.blogspot.com/2015/09/przysowiowy-tag-ksiazkowy.html
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Przede mną jeszcze Jedyna ale jestem ba tyle zakochana w tej historii ze po prostu nie mogę się doczekać żeby czytać kolejne części :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka czeka na półce i jako fanka Rywalek wiem, że muszę przeczytać. :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo długi czas zbieram się na przeczytanie tej serii książek, ale coś mnie powstrzymuje. To chyba nie jest mój gust, no ale ukaże się... :)

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspomnialas o Harrym Potterze, i co? Wydali 'kontynuację' o losach dzieci Czarodzieja! Ale z ciebie Sybilla Trelawney 😁
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspomnialas o Harrym Potterze, i co? Wydali 'kontynuację' o losach dzieci Czarodzieja! Ale z ciebie Sybilla Trelawney 😁
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli komentujesz, przeczytaj post w pierwszej kolejności i proszę, nie zostawiaj swojego adresu - prawdopodobnie już znam Twój blog. Jeśli jednak chcesz się upewnić, zostaw swój link w zakładce Spam :)

obserwatorzy