2015/09/26

"Sekretne życie pszczół" Sue Monk Kidd


Lily jest biała, ma 14 lat, oschłego, agresywnego ojca i olbrzymie poczucie winy. Przed dziesięcioma laty przez przypadek zastrzeliła swoją matkę. Spokój pomagają jej odzyskać noszące imiona letnich miesięcy, czarnoskóre mieszkanki pewnej pasieki w Tiburon, gdzie Lily trafia, jadąc śladami mamy. Ale nawet ten niezwykły azyl, gdzie pszczoły wiodą swoje sekretne życie, nie chroni przed światem zewnętrznym. Najważniejsza jest wiara w siebie…
- lubimyczytac.pl

Jakiś czas temu przeczytałam książkę Służące i nieodwracalnie się zakochałam. Gdy więc po raz pierwszy zetknęłam się z Sekretnym życiem pszczół wiedziałam, że w końcu wpadnie moje ręce i będę miała szansę ją przeczytać. 

Owa powieść porusza dwa niezwykle istotne dla świata problemy - rasizm oraz agresję w rodzinie. Mimo iż tematy nie są mi bliskie, to właśnie one sprawiają, że włosy jeżą mi się na karku, a w oku kręci się łezka. Nie chcę jednak tutaj tego dyskutować, gdyż nie jest to odpowiednie miejsce. W każdym razie mamy nietolerancję rasową i problemy z agresywnym rodzicielem. I co dalej? W tym rzecz - brakowało mi tu czegoś. Nie zostały one zgłębione i rozwlekle opisane, raczej wspomniane i poparte przykładami. Taki mały minusik.

Lily jest bardzo interesującą osobą. Poznajemy ją w przeddzień czternastych urodzin (co było wielce zabawne, gdyż zaczynając tę książkę byłam kropka w kropkę w tym samym wieku), czyli tak naprawdę w środku jej okresu dojrzewania. Dziewczynka z początku jest przekonana o tym, że jest tolerancyjna. Nie posiada świadomości, że została wychowana w takim świecie, w którym niezależnie czy ludzie tego chcą czy nie - są uprzedzeni. Z czasem jednak zaczyna pojmować, że wszystko czym się różnimy to pigment w skórze. Tylko tyle. Skłania to czytelnika do przemyśleń - jak najmniej istotna rzecz na świecie może czynić monstrualną różnicę. 

Całym moim serduszkiem pokochałam również May, June i August, czyli trzy siostry z kalendarza mieszkające w różowym domku. Każda z nich miała inny charakter, upodobania i lęki, a mimo to były ze sobą bardzo zżyte i nader wszystko ceniły więzi rodzinne. Tych wspaniałych kobiet nie sposób nie pokochać!

Cała książka owiana jest zapachem miodu. Są miodowe świece, miód z kwiatów bzu i miód z nalepkami czarnej Marii. I pszczoły - dużo pszczół. Tak naprawdę nigdy nie lubiłam tego typu słodyczy, a na myśl o jego zapachu nachodziły mnie mdłości. Może lektura tej powieści nie zmieniła moich upodobań, ale po przeczytaniu Sekretnego życia pszczół miałam wielką ochotę na dużą łyżkę złocistego miodu. Ale nie chodzi mi tu o kulinaria - to właśnie ta tematyka nadaje książce słodyczy, a wspomniane przeze mnie problemy - gorzkości. Otrzymujemy więc, jak to ujęła Darka z Więcej Książków, słodko-gorzką powieść, przy której nie sposób się nie wzruszyć.

Jedyne co mi teraz przychodzi na myśl to "dobra książka" bo i taka była, więc naprawdę Wam ją polecam. Nawet mimo niedopowiedzeń i ciągnących się jak miód rozdziałów. Co prawda do Służących jej daleko, ale mimo tego - spróbujcie.

"Trzeba marzyć o rzeczach, o których nigdy się nie słyszało"

19 komentarzy:

  1. Nie wiem czy kiedyś przeczytam tę ksiażkę ,ale na pewno mnie do tego zachęciłaś!!!
    Świetna recenzja!
    Black Hole

    OdpowiedzUsuń
  2. Przed lekturą "Sekretnego życia pszczół" mam zamiar zabrać się za "Służące". Temat segregacji rasowej w literaturze od niedawna mnie interesuje, więc z chęcią przeczytam te książki :)
    Pozdrawiam serdecznie :*
    my-life-in-bookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Na półce mam tematycznie podobną książkę, więc najpierw wypadałoby się zapoznać z tamtą zaległą, a później- zobaczy się ;) Niemniej bardzo jestem ciekawa książek tej autorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoja recenzja jest naprawdę zachęcająca, ale moje podejście do tej książki skończyło się klęską. Myślę, że kiedyś po nią sięgnę, ale nie wiem jeszcze kiedy.
    Buziaki!
    www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam wiele na temat tej książki i na pewno po nią sięgnę. Przede mną jeszcze Służące! :D

    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tę książkę i, chociaż nie była to niezapomniana przygoda, na pewno będę ją wspominać dobrze. Teraz chciałabym zabrać się za pozostałe powieści autorki. Dużo dobrego słyszałam o "Czarnych skrzydłach", więc pewnie to one pójdą na następny ogień ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam jeszcze "Służących" i planuję zacząć właśnie od tej książki ;)
    Aleja Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  8. Oglądałam film. Był naprawdę cudowny. Na pewno przeczytam książkę, prędzej czy później.

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chęcią przeczytam powyższą książkę.
    Pozdrawiam.
    Między Stronami

    OdpowiedzUsuń
  10. Dawno mnie tutaj nie było, za co szczerze przepraszam. Ja właśnie dziś skończyłam czytać Służące i chciałam sięgnąć po coś w podobnej tematyce i myślę że będzie to właśnie Sekretne Życie Pszczół.
    http://czytelniczemysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam tę książkę w planach od dawna, bardzo mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi całkiem ciekawie, przeczytam, jeśli będę miała okazję. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z każdą kolejną recenzją coraz bardziej chcę przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam "Czarne skrzydła" i byłam zachwycona, dlatego po ten tytuł tez sięgnę!

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  15. Na wielu blogach pojawia się recenzja tej książki. Osobiście jeszcze po nią nie sięgnęłam, ale oddawania mam na nią ochotę. Taka tematyka bardzo mi odpowiada. Mimo iż książka porusza ważne i czasem pomijane tematy, to jakoś mnie nie przeraża, a wręcz przeciwnie - zachęca :D

    http://zaczarowana-me.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
  16. Te tematy bardzo mnie interesują, chciałabym kiedyś przeczytać tę powieść. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam nieodparte wrażenie że na podstawie tej książki nakręcono film, czy nie jestem w błędzie?

    OdpowiedzUsuń
  18. Niedawno przeczytałam "Sekretne życie pszczół" i byłam zachwycona! Wspaniała pozycja!

    OdpowiedzUsuń
  19. Też powiedziałabym, że to książka "dobra" i właściwie tyle. Z jednej strony podobało mi się nastawienie na kobiecość, ale fabuła trochę mnie znudziła. Dużo bardziej porywające są "Czarne skrzydła", również tej autorki.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli komentujesz, przeczytaj post w pierwszej kolejności i proszę, nie zostawiaj swojego adresu - prawdopodobnie już znam Twój blog. Jeśli jednak chcesz się upewnić, zostaw swój link w zakładce Spam :)

obserwatorzy