2015/12/09

"Księga wyzwań Dasha i Lily" David Levithan & Rachel Cohn

Pełna wdzięku romantyczna historia z książkami, przedświąteczną gorączką i bożonarodzeniowym Manhattanem w tle.
„W środku znajdziesz wskazówki. Jeśli chcesz je poznać, przewróć stronę. Jeśli nie – proszę, odłóż notatnik na półkę”. Zainspirowana przez szczęśliwie zakochanego brata, szesnastoletnia Lily zostawia czerwony notatnik pełen wyzwań na ulubionej półce w swojej ulubionej księgarni. Notes czeka na odpowiedniego chłopaka, który odważy się podjąć grę. Ciekawski, ironiczny, lekko cyniczny Dash nie boi się zagadek - Księga Wyzwań staje się dla niego odskocznią od codzienności, której nieświadomie szukał.
Dash i Lily urządzają podchody na wielką skalę - szukają notesu (i siebie) po całym Manhattanie. Podczas gry zaczyna rodzić się uczucie. Tylko czy na żywo zrobią na sobie równie dobre wrażenie, co na papierze? To może okazać się największym wyzwaniem... 

-lubimyczytac.pl

Na początku, moje serce skradła okładka - świąteczna, nieskomplikowana i urocza, czyli taka, jaką lubię najbardziej. A że miała to być powieść z Bożym Narodzeniem w tle, wiedziałam, że musi znaleźć się na mojej półce. Jak sobie postanowiłam tak się stało, tylko czy podobnie jak okładka, mnie zachwyciła? I tak i nie, ale o tym za chwilę.

Pomysł na fabułę jest, moim zdaniem, oryginalny - chłopak znajduje w swojej ulubionej księgarni czerwony dziennik moleskine, zawierający wyzwanie pozostawione przez nieznajomą. Gdy Dash je podejmuje, zaczyna się wielokrotne pozostawianie wskazówek, chowanie zeszytu i ponowne go odnajdowanie, a to wszystko w pałającym świąteczną gorączką Nowym Jorku, z reniferami, Świętym Mikołajem i lampkami choinkowymi na czele. Nie wiem jak Wy, ale ja przepadłam.

Przejdę teraz do bohaterów, którzy niestety nie zdobyli mojego serducha. Jest Dash - niecierpiący świąt i wszystkiego co z nimi związane samotnik. Jedyne co mnie w nim urzekło, to fakt, że jest molem książkowym, bo, spójrzmy prawdzie w oczy - czytający nastolatkowie płci męskiej to gatunek na wyginięciu. Teraz na ostrzał idzie Lily, czyli kompletne przeciwieństwo Dash'a - kochająca rodzinne święta, przyjazna i otwarta. Rzeczywiście to ją bardziej polubiłam, co nie zmienia faktu, że często popełniała pochopne decyzje i zachowywała się, jakby wciąż miała dziewięć lat. 

Podczas czytania nie dało się odczuć, że książkę napisała więcej niż jedna osoba. Styl obu autorów jest do siebie bardzo podobny - nieskomplikowany, bez zbędnych opisów, ale zawierający wiele przemyśleń i dziwnych nazw. Co się tyczy tego pierwszego - lubię wynieść coś z książki, ale nie chcę być na każdej stronie zasypywana złotymi myślami szesnastolatków (tyle mieli lat?). Rozumiem, że autorzy chcieli, aby była to bardziej głęboka książka, ale z czasem czułam jedynie zdenerwowanie i znużenie "głębią" czytanego tekstu. W wyniku tego nic mądrego nie zapamiętałam.

Ogólnie rzecz biorąc, nie jest to fenomenalna pozycja. Od miana średniej powieści ratują ją trzy rzeczy - wielka księgarnia i czytający chłopak, świąteczne tło i jego urok oraz oryginalna fabuła. Poza tym to dosyć przeciętna książka z gorzej niż przeciętnymi bohaterami. Raczej nie polecam.

 ★★★★★★

21 komentarzy:

  1. Faktycznie okładka ładna :D
    Ale całość mnie jakoś nie przekonuje ;p

    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo wszystko, bardzo chcę sięgnąć po tę książkę w czasie zbliżających się świąt. Mam nadzieję, że będzie całkiem ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie mimo to zainteresowała ta książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio szukam świątecznych książek do czytania i po tę chętnie sięgnę! :)

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2015/12/dzien-9-ogien-i-woda.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam tej książki, ale moja przyjaciółka miała okazję i ma nadzieję napisać recenzje. Pozdrawiam ;*
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie fabuła się podoba. Mogłabym się skusić na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fabuła mnie ciekawi, więc pewnie kiedyś przy okazji tę książkę przeczytam. Najpewniej w przyszłym roku, gdy sobie o niej przypomnę. c:

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem świeżo po lekturze tej książki i mi się bardzo podobała - taka lekka, ciepła, zabawna historyjka. I w przeciwieństwie do Ciebie pokochałam bohaterów - chyba nawet bardziej Dasha i ciocię Idę! Na okres świąteczny według mnie jest idealną lekturą :)
    Apteka Literacka

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja i tak przeczytam, bo nie mogę wyrzucić sobie z głowy okładki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam i polecam ;) Może to nie jest jakaś tam wybitna lektura, ale jest naprawdę urocza i miło spędza się przy niej czas. Pozdrawiam :*
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. A mnie ona dalej korci... Najwyżej będę sobie później pluła w brodę ;) Jak na razie i tak na święta wybrałam sobie inną książkę - Siedem życzeń. Zobaczę, jak ta się spisze...

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  12. Zachęciłaś mnie! Muszę przeczytać <3
    modnaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Och, szkoda, że jednak nie polecasz i że bohaterowie nie są zbyt ciekawi, bo akurat okładka przecudna i mnie przyciąga. :D
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Okładka jest po prostu boska, szczególnie na tym zdjęciu, w tej aranżacji prezentuje się pięknie. Jednak sama fabuła raczej mnie nie zainteresowała, a dodając do tego te kilka mankamentów, które wymieniłaś - raczej sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Fabuła wydaje się być naprawdę interesująca i ani przeciętność tej książki, ani niezbyt ciekawi bohaterowie, ani nawet ostatnie zdanie Twojej recenzji mnie od niej nie odciągają. ;) Ja cały czas mam ogromną ochotę zobaczyć jak potoczą się losy Lily i Dasha, no i co z tego, że nie lubię romansów? :p

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam książki, które wymagają odrobiny myślenia ... A do tego Levithan - koło tej książki nie mogę przejść obojętnie ;) Muszę ją przeczytać
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam już wiele dobrych opinii na jej temat i sam wątek strasznie przypadł mi do gustu. Trafia do mojej listy " do przeczytania" :)

    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Wydaje się interesująca i taka świąteczna. ♡♡ Ale nie jest moim must have. :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Okładka faktycznie przykuwa spojrzenie, ale skoro mówisz, że jest średniakiem to raczej na razie po nią nie sięgnę. :)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&serials&films

    OdpowiedzUsuń

Jeśli komentujesz, przeczytaj post w pierwszej kolejności i proszę, nie zostawiaj swojego adresu - prawdopodobnie już znam Twój blog. Jeśli jednak chcesz się upewnić, zostaw swój link w zakładce Spam :)

obserwatorzy