2016/01/20

"Linia serc" Rainbow Rowell *Przedpremierowo*

Okładka książki Linia sercNajlepsza historia miłosna od czasu wynalezienia telefonu!
Georgie McCool, scenarzystce komedii z Los Angeles, pozornie udało się połączyć pracę z życiem rodzinnym. Ma cudowne córeczki Alice i Noomi, opiekuńczego męża Neala i piękny dom na przedmieściach. Jednak w jej małżeństwie od dawna coś nie gra, a Georgie nie ma odwagi ani czasu, by zmierzyć się z problemami.

Gdy zamiast świętować z rodziną Boże Narodzenie w mroźnej Nebrasce, wybiera pracę, jej małżeństwo jest o włos od rozpadu. Neal nie odpowiada na telefony, obecność czarującego Setha komplikuje sprawy jeszcze bardziej, a zamęt w sercu nie pozwala Georgie skoncentrować się na pisaniu śmiesznych dialogów.
Gdy sytuacja wydaje się beznadziejna, z pomocą przychodzi jej tajemniczy żółty telefon...
-lubimyczytac.pl




Po dwóch wydanych w Polsce powieściach, które natychmiast stały się bestsellerem, Rainbow Rowell napisała książkę przeznaczoną dla dorosłych. O tej autorce miałam mieszane zdanie - z jednej strony zachwyciła mnie "Eleonorą i Parkiem", po czym zawiodła infantylną "Fangirl". Dlatego też pozostawała dla mnie zagadką. Nic więc dziwnego, że postanowiłam sięgnąć po jej trzecią powieść, jaką jest "Linia serc" (ang. "Landline)

Na oprawie graficznej się troszkę zawiodłam. Myślałam, że zostanie wydana tak jak amerykańska wersja, ale niestety tak się nie stało. Chociaż napis i motyw słuchawki są naprawdę urocze, zdjęcie na okładce jest raczej odpychające. Kiedy wydawcy zrozumieją, że ludzie na okładce nie są dobrym pomysłem? A naprawdę szkoda, bo obie książki tej autorki wydane w Polsce, miały naprawdę piękne okładki.

Podczas czytania wyraźnie było widać, iż jest to książka dla dorosłych. Pełna była przemyśleń, wspomnień, czy retrospekcji, natomiast o wartkiej akcji możemy zapomnieć. To lektura w sam raz na wyciszenie się, odpoczynek i relaks. Najlepiej z kubkiem herbaty w ręce. Chociaż wątek czasami mnie nużył, przyjemnie czytało mi się historię Georgie, która zastanawia się nad swoim życiem, miłością i przeznaczeniem. Wbrew pozorom to opowieść pełna emocji. Szczera. I do bólu prawdziwa.

Słów kilka o bohaterach. Sama Georgie jest mi obojętna - polubiłam ją za poczucie humoru, cięty język i wyrozumiałość, ale również działała mi na nerwy swoim poczuciem własnej wartości. Wydawało jej się, że nie zasługuje na Neal'a, że to ona wszystko zepsuła, gdy w rzeczywistości było odwrotnie. Przechodzimy więc do drugiej postaci, jaką jest mąż Georgie, czyli Neal. To postać, do której zapałałam istną nienawiścią - był obojętny do granic możliwości, nieczuły na świat i egoistyczny. Jeśli chodzi o innych bohaterów, to moją sympatię zdobyły przeurocze córki Georgie, czyli Alice i Noomi, jak również jej zabawna siostra - Heather.

Inteligentne dialogi i świetny humor to dwie cechy, które cechują styl pisania Rainbow Rowell. Mimo braku wartkiej, pełnej zwrotów akcji, książkę czyta się (jak ciągle powtarzam) szybko i przyjemnie. Co jak co, ale ta autorka potrafi pisać książki.

Komu bym ją poleciła? Zdecydowanie nie każdemu. Na pewno nie młodszym czytelnikom, ani tym, dla których pełna napięcia akcja jest kluczem do dobrej książki. To książka dla dojrzałych emocjonalnie czytelników, którzy lubią się delektować książką powoli. Być może sięgnę za nią za kilka lat, by zobaczyć jak ją wówczas odbiorę.



Książka bierze udział w akcji Wydawnictwa Otwartego #czytamyrazem
(szczegóły macie na przykład TUTAJ) 

Za możliwość przeczytania dziękuję serdecznie Wydawnictwu Otwartemu

9 komentarzy:

  1. Przyznaję ze mnie zainteresowała - na razie dopisałam do listy ale myślę że na tym się nie skończy :-) Dziękuję i pozdrawima

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam nic Rowell i raczej się to nie zmieni. Zdziwiła mnie za to okładka Landline. Obie jej książki były w takim rysunkowym stylu, ale w sumie ta książka nie jest dla młodzieży, więc zrozumiałe. Pomińmy to, że okładka mi się w ogóle nie podoba. Para zawinięta w... Kołdrę? Koc? Jakiś pomarańczowy filc? Niezbyt...
    Buziaki, Idalia ;*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka jest po prostu okropna, do tej autorki mi w ogóle nie pasuje i wygląda jak z jakiegoś podrzędnego romansu...

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam jak na razie wszystkie wydanie w Polsce książki autorki i bardzo chciałabym poznać również i tą. Choć Rainbow nie jest dla mnie autorką wszech-czasów, tak miło czyta się to co napisze. Ma ciekawe pomysły i przyjemny styl. I choć rzeczywiście okładka nie powala, to i tak zależy mi na jej przeczytaniu :D
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ja nie lubię bohaterek z zaniżoną samooceną i do tego obwiniających się o wszystko.. :( Poza tym nie wiem czy to książka dla mnie ponieważ ja jednak lubię gdy coś się dzieje chociaż "Fangirl" bardzo mi się podobała. :) A E&P stoi na mojej półce i czeka na swoją kolej. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie czytam Linię serc - różni się od młodzieżówek Rowell, ale na razie mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam nic tej autorki, ponieważ z młodzieżówkami ostatnio mi jakoś nie po drodze. W każdym razie, skoro to powieść dla dorosłych, może się skuszę? Zagraniczna okładka rzeczywiście była bardzo dobra, ale ta nasza nie jest znowu taka tragiczna. Okej, ludzie na okładkach naprawdę potrafią wyglądać źle i podobnie jak Ty, zastanawia mnie fakt, że wydawcy zdają się tego nie widzieć, ale mimo wszystko ten pomarańcz jakoś do mnie przemawia. :) Ciekawe, ciekawe... :)

    Pozdrawiam cieplutko. :)
    Skrzynka Pełna Książek

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie czytałam żadnej książki tej autorki, ale jestem bardzo ciekawe jej powieści :)

    Fluff

    OdpowiedzUsuń
  9. Co za okropna okładka! :o
    Nie czytałam żadnej książki Rainbow Rowell i na razie nie zapowiada się, bym w ogóle kiedykolwiek sięgała po jej powieści... A jeśli już - na pewno nie zacznę od Linii serca". ;) To raczej nie do końca moje klimaty. ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli komentujesz, przeczytaj post w pierwszej kolejności i proszę, nie zostawiaj swojego adresu - prawdopodobnie już znam Twój blog. Jeśli jednak chcesz się upewnić, zostaw swój link w zakładce Spam :)

obserwatorzy