2016/01/12

"Miecz Lata" Rick Riordan

Okładka książki Miecz LataMAGNUS CHASE nie jest typem grzecznego chłopca. Od strasznej nocy przed dwoma laty, kiedy mama kazała mu uciekać, a potem zginęła, żyje samotnie na ulicach Bostonu. Przetrwał dzięki sprytowi i inteligencji, będąc zawsze o krok przed policją i kuratoriami.

Pewnego dnia Magnus dowiaduje się, że ktoś jeszcze usiłuje go znaleźć – wuj Randolph, człowiek, przed którym mama zawsze go ostrzegała. Kiedy usiłuje przechytrzyć wuja, wpada prosto w jego łapy. Randolph zaczyna mu opowiadać coś, co brzmi jak brednie o skandynawskiej historii i dziedzictwie Magnusa – zaginionej od tysięcy lat broni.

Coraz więcej elementów układanki zaczyna się jednak składać w sensowną całość. Z zakamarków pamięci Magnusa powracają powieści o bogach Asgardu, wilkach i Ragnaröku – dniu sądu. Ale Chase nie ma czasu na zastanawianie się nad tym, ponieważ świat zostaje zaatakowany przez ogniste olbrzymy i Magnus musi wybrać między własnym bezpieczeństwem a życiem wielu niewinnych ludzi.
 -lubimyczytac.pl

O Ricku Riordanie słyszał chyba każdy - autor jest przede wszystkim znany z serii książek o nastoletnim herosie, Percym Jacksonie. Jeśli chodzi o mnie, to przeczytałam cztery tomy, a za piąty, nie wiedzieć czemu, nigdy się nie zabrałam. Dlatego też ucieszyła mnie wiadomość, że pan Riordan napisał pierwszą część nowej trylogii, tym razem opartą na mitologii nordyckiej. 

Na pierwszy ogień idzie okładka i cała oprawa graficzna. Na język ciśnie mi się garść epitetów takich jak "niezwykła", "przepiękna", czy po prostu "magiczna.". Gdybym mogła cofnąć czas, umieściłabym ją na mojej liście TOP 10 okładek 2015, ale jak dobrze wiemy, już po ptakach. W każdym razie oprawa graficzna jest naprawdę wyjątkowa.

Tak naprawdę to nie sposób opowiedzieć fabułę tej książki. Opis z tyłu okładki tyczy się mniej więcej pierwszych stu stron powieści, a liczy ona w sumie pięćset. Cała reszta to przeważnie niebezpieczne przygody Magnusa i jego kompanów - walkirii, elfa i krasnoluda. Akcja płynie wartko, i mimo iż jest to całkiem gruba książka, bardzo szybko się ją czyta. Jedyne co mi się w tym wszystkim nie podobało, to fakt, iż główny bohater zawsze wychodził cało z opresji, i chociażby cuda wyczyniał, zaraz wszystko było u niego po staremu.

Rick Riordan ma też to do siebie, że świetnie tworzy postaci. Bohaterowie, którzy wyszli spod jego pióra (a raczej klawiatury) są bardzo realistyczni i różnorodni. Miałam obawy, czy autor, tworząc Magnusa Chase'a, nie skopiuje Persiaka, ale na szczęście się myliłam - ci herosi są swoimi przeciwieństwami, chociaż myślę, że świetnie by się dogadali. Co do reszty postaci, to co tu dużo mówić - nie sposób nie obdarzyć ich sympatią. 

Nawet gdyby nazwisko autora nie stało jak byk na okładce, poznałabym, że to dzieło Ricka. Jak? Po stylu pisania w rzeczy samej. Tekst przepełniony jest humorem, kąśliwymi uwagami i sarkazmem. Niektórzy mogą go uznać za infantylny, ale mówcie co chcecie - ja się ubawiłam! A szybkość czytania, jak już wspominałam, jest błyskawiczna.

Krótko mówiąc - to bardzo dobra książka, przy której będziecie mieć kupę śmiechu i czystej frajdy z czytania. 
★★★★★★☆☆☆

 

9 komentarzy:

  1. Okładka jest faktycznie magiczna i to sprawiło, że książka stoi u mnie na półce i dzielnie czeka na swoją kolej. :D
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak na razie rozpoczynam dopiero moją przygodę z Percym, ale jeżeli mi się spodoba styl Riordana to chętnie sięgnę po jego inne serie:) Poza tym też myślę, że okładka jest magiczna, na pewno zwraca na siebie uwagę. Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja Riordana mam przed sobą, ale wolę zacząć od Percy'ego. Na pewno po przygodzie z Percym zaopatrzę się w Magnusa, bo coś czuję, że mi się spodoba ;)

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam książki Ricka Riordana, więc mam nadzieję, że uda mi się przeczytać tę książkę w ferie zimowe ^^

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka ta czeka już na mojej półce na przeczytanie jej! Praktycznie kupiłam ją ze względu na Lokiego, które wielbię! :D

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/01/restart.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie nie do końca lekkie książki, zwłaszcza o tematyce mitologicznej z czego słynie Riordan. Jego książki zaczęłam czytać w dzieciństwie i były pierwszą serią, którą przeczytałam w całości w zaledwie kilka dni ;)
    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nadal nie jestem przekonana do tej książki. Z jednej strony chciałabym zobaczyć, jaka jest, ale z drugiej jakoś mnie do niej nie ciągnie :) Chociaż muszę przyznać, ze "Miecz lata" ma najładniejszą okładkę spośród wszystkich powieści Riordana :)
    Pozdrawiam
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  8. O Riordanie słyszałam już bardzo dużo, jednak nigdy nie miałam okazji sięgnąć po jego twórczość. Myślę, że ta powieść mogłaby mi się spodobać, ponieważ bardzo lubię książki z humorem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Do końca serii o Percym zostały mi bodajże dwa tomy. Kiedy je skończę - chcę zabrać się za nordycką serię Riordana! Uwielbiam styl tego autora, jego humor i jestem strasznie ciekawa, jak zinterpretował inną mitologię. :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli komentujesz, przeczytaj post w pierwszej kolejności i proszę, nie zostawiaj swojego adresu - prawdopodobnie już znam Twój blog. Jeśli jednak chcesz się upewnić, zostaw swój link w zakładce Spam :)

obserwatorzy