2016/02/26

"Panika" Lauren Oliver

Wyobraź sobie senne, pogrążone w beznadziei miasteczko.
Wyobraź sobie dziewczynę, która nie wierzy, że może ją spotkać coś dobrego.
Wyobraź sobie grę, w której każdy musi podjąć śmiertelne ryzyko, by wygrać wielką nagrodę – przepustkę do lepszego życia.

Ta gra to Panika. Nikt nie wie, kim są sędziowie, którzy wymyślają zadania i czuwają nad przebiegiem rywalizacji. Uczestnicy zostają zmuszeni do przesunięcia własnych granic, do wyjścia poza strefę bezpieczeństwa, do stawienia czoła najgłębszym lękom.
Dziewczyna ma na imię Heather. Od zawsze pogardzała grającymi w Panikę. Ale kiedy jej chłopak odchodzi do innej, pełna wściekłości, bólu i rozpaczy zmienia swoje podejście i decyduje się przystąpić do rywalizacji. Nigdy nie spodziewała się, że to zrobi. Aż do tego lata.
-lubimyczytac.pl

Moja przygoda z twórczością Lauren Oliver rozpoczęła się od jej najbardziej znanej książki - "Delirium". Wciąż pamiętam uczucie towarzyszące mi po jej skończeniu, ten niedosyt i chęć odkrycia więcej. Wraz z ostatnim słowem powieści zamykającej trylogię, czyli "Requiem" autorka zrobiła sobie w moim sercu mały kącik, z którego wychodzić nie miała zamiaru. Jeśli wiecie o czym mówię. Gdy więc tylko usłyszałam o premierze "Paniki" w Polsce, jak najszybciej się za nią zabrałam. Czy słusznie? Tak, tak i jeszcze raz tak.

O fabule słów kilka. Na początek powiem tylko, że to NIE są drugie "Igrzyska Śmierci". Bo w dzisiejszych czasach zarzuca się to co drugiej młodzieżówce. Skoro już zamknęłam ten temat, mogę przejść do właściwej recenzji. Wiadomo, że pomysł nie jest jakiś super-hiper oryginalny, bo z tematem gry, w której wygraną jest chwała i kapitał mieliśmy się okazję zetknąć. Chociaż sam sposób, w jaki autorka to przedstawiła jest nieco inny, niż się spodziewałam. Niczego nie mogę jej zarzucić - ona po prostu potrafi pisać dobre książki.

Wydarzenia przedstawione na kartach tej powieści możemy obserwować z punktu widzenia dwóch głównych bohaterów - Heather i Dodge'a. I teraz największe zaskoczenie w całej książce - nie będą razem! Broń Boże, nie jest to żaden spojler. Losy tej dwójki nie mają w sobie ani krzty romantyzmu. Dlaczego? A dlatego, że każde z nich ma kogoś innego. Kogo, to będziecie musieli przekonać się sami. Heather polubiłam chyba najbardziej. Pod maską silnej i odpornej na wszystko dziewczyny, skrywa w sobie wrażliwą i delikatną duszyczkę, która pragnie kochać i być kochana. Dodge za to był najmniej lubianą przeze mnie postacią - jego chorobliwa wręcz żądza zemsty była czymś, czego nie potrafiłam w nim zaakceptować.
 
"Panika" jest książką, przy której akcja rozwija się bardzo stopniowo. Przez pierwsze dwieście stron czytałam wszystko z ciekawością, ale też lekkim zdezorientowaniem - wydarzenia były jakieś takie niespójne i przypadkowe. Gdy jednak miałam za sobą pierwszą połowę książki, nie mogłam się oderwać. To co się tam potem działo po prostu rozpierniczyło system (jak powiedziałaby Anitka)! Końcówka była istnym ładunkiem wybuchowym, pędziłam na łeb na szyję, byle tylko przekonać się, jak to wszystko się zakończy. I chociaż wydarzyło się coś oczywistego, nie mam tego autorce za złe. Wręcz przeciwnie - byłabym zawiedziona, gdyby wszystko skończyło się inaczej.

Zbierając to wszystko co wyżej napisałam do kupy, na język ciśnie się po prostu słowo 'rewelacyjna'. Może niektóre rzeczy są trochę przekoloryzowane przeze mnie, ale to wina tego, że piszę recenzję tego samego dnia, co skończyłam czytać książkę. Ale wiecie co? Najważniejsze jest to, co czuje się po przeczytaniu ostatniego rozdziału, a nie tydzień czy dwa później. Bo o to chodzi w książce - ma wywołać emocje i skłonić do refleksji .Wracając do tematu - "Panika" to naprawdę świetna powieść młodzieżowa. Lauren Oliver po raz kolejny udowodniła, że ma prawdziwy talent do pisania.

10 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham Oliver za to, że napisała moje przecudowne Delirium i prześwietne 7 razy dziś, czuję, że Panikę też pokocham! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już kilka tak pozytywnych recenzji czytałam, więc muszę przyznać, że coraz bardziej się przekonuję do przeczytania. Szczególnie, że momentami "rozpiernicza system" :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo o tej książce słyszę i bardzo mnie ciekawi, jednak nie miałam jeszcze okazji po nią sięgnąć :)

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/02/tokio-ghoul.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym przeczytała tę książkę. Uwielbiam "Delirium", więc mam motywację. Dodatkową jest moja przyjaciółka, która szczebiocze mi nad uchem, że muszę szybko kupić tę powieść ;)

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że mamy podobne wrażenia! Świetna recenzja ^^
    Iza xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem bardzo ciekawa tej książki. Mam nadzieję, że szybko przebrnę przez dosyć niespójną pierwszą połowę, a potem akcja również mnie porwie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ją w planach :)

    Buziaki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Z Oliver zapoznałam się przy okazji "7 razy dziś", które, nie ukrywam, bardzo mnie rozczarowało. Liczyłam na mądrą i pouczającą powieść, a dostałam pustą młodzieżówkę z płytką główną bohaterką ( w ogóle bohaterami!). Od tego czasu trzyma się od tej autorki z daleka i to się raczej szybko nie zmieni :)

    zaczarowana-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja osobiście nie sądzę by Oliver potrafiła pisać dobre książki xD Czytałam tylko Delirium, ale nie spodobało mi się... Niemniej jednak Panikę chcę przeczytać :D Pododba mi się pomysł i zobaczymy, jak to będzie :P

    OdpowiedzUsuń

Jeśli komentujesz, przeczytaj post w pierwszej kolejności i proszę, nie zostawiaj swojego adresu - prawdopodobnie już znam Twój blog. Jeśli jednak chcesz się upewnić, zostaw swój link w zakładce Spam :)

obserwatorzy