2016/02/18

"Plaga samobójców" Suzanne Young

Nastolatki masowo popełniają samobójstwa. W niektórych szkołach władze wprowadzają więc pilotażowy program przeciwdziałania tej epidemii. Wszelkie objawy depresji są skrupulatnie notowane, a ci, którzy się załamują, są poddawani leczeniu w odizolowanych klinikach. Leczenie wydaje się skuteczne, ale każdy, kto brał udział w programie, wraca do zwykłego życia kompletnie pozbawiony wspomnień. Rodzice Sloane stracili już jedno dziecko i są gotowi na wszystko, by tylko ją uratować. Dziewczyna tłumi więc swoje prawdziwe uczucia. Jedyną osobą, przy której czuje się swobodnie, jest James, jej chłopak. Obiecał jej, że ich dwojgu nic się nie stanie, a Sloane jest pewna, że ich miłość przetrwa wszystko. Lecz z tygodnia na tydzień oboje stają się coraz słabsi. Coraz trudniej im zachowywać twarz, bo dopada ich depresja. A później Program.

-lubimyczytac.pl

"Plaga samobójców". Już sam tytuł intryguje, sprawia, że chcemy dowiedzieć się czegoś więcej. Nie inaczej było ze mną - jak tylko po raz pierwszy o niej usłyszałam, wiedziałam, że w końcu ją przeczytam. Więc gdy tylko zobaczyłam ją na bibliotecznej półce, chwyciłam ją i nie wypuściłam aż do rozpoczęcia lektury. Czy rzeczywiście jest taka dobra, przekonacie się czytając dalej.

Zacznę od fabuły, która już od pierwszych stron zaskakuje oryginalnością. Poznajemy świat, w którym nastolatki masowo popełniają samobójstwa, tym samym szerząc zastraszającą epidemię. Jeśli przejawiasz najmniejsze objawy depresji, jesteś traktowany, jako zarażony. Trafiasz do placówki zwanej Programem, w którym dzień po dniu tracisz swoje wspomnienia. Można powiedzieć, że zaczynasz życie na nowo. Poprzez ukazanie takiego świata, uświadomiłam sobie, jak bardzo nasza przeszłość oddziałuje na naszą teraźniejszość. Wszystko co kiedyś przeszliśmy, zmienia nas jako ludzi. Bez tego jesteśmy puści od środka. Sam pomysł na fabułę przywodzi na myśl powieść "Delirium" Lauren Oliver, na szczęście autorka poprowadziła wątek w zupełnie innym kierunku, unikając tym samym wszelkich porównań.

Chyba wszyscy wiedzą, jak często w książkach występuje 'irytująca główna bohaterka' (ten zwrot powinien trafić do słownika). Czy w przypadku "Plagi samobójców" było tak samo? Niezupełnie. Co prawda Sloane nie zdobyła mojej sympatii, ale też nie sprawiła, że chciałam wyrzucić ją przez okno. Paradoksalnie, idzie to na plus. Za to drugi główny bohater, chłopak Sloane, James, nieodwracalnie mnie w sobie rozkochał. I nie zrobił tego poprzez 'mięśnie klatki piersiowej rysujące się pod koszulką' ani bycie 'aroganckim dupkiem', ale czułość, opiekuńczość i oddanie. Dzięki temu uplasował się wysoko na mojej obszernej liście fikcyjnych chłopaków.

Cała książka podzielona jest na trzy części - przed Programem, w trakcie jego trwania i po nim. Najbardziej spodobała mi się część druga, w której obserwujemy, jak Sloane zmienia się z kolejnymi stronami. Poznajemy też bardziej sam Program, jego strukturę i działanie. Powieść ta aż prosi się o ekranizację - kto wie może kiedyś się doczekamy?

Dodam jeszcze, że okładka tej książki jest naprawdę przecudna. Minimalistyczna i robiąca wrażenie. Plus wszechobecna biel kojarząca się z sterylnymi ścianami szpitala. Podoba mi się o wiele bardziej niż zagraniczna wersja, na której dominuje żółć. 

Mimo, że nie jest to super lekka i wesoła książka na jeden wieczór, czyta się ją błyskawicznie, przewijając kartki z zapartym tchem i dudniącym w piersi sercem. Mogę wam polecić ją z czystym sumieniem, wiedząc, że wam się spodoba. Bo ja jestem w niej zakochana i już nie mogę doczekać się lektury drugiego tomu!
 

14 komentarzy:

  1. Mam dokładnie takie same odczucia w stosunku do bohaterów Plagi :D. Ogólnie to jedna z lepszych dystopii, jakie wpadły mi w ręce :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka ma wiele dobrych opinii, będę musiała szybko ją przeczytać.

    Pozdrawiam.
    http://alotofpage.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nie sięgnę po tę książkę. :( Jakoś tak nie mój klimat. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham, kocham, kocham <3 <3 <3
    Druga część już czeka na półeczce ;)

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiele razy słyszałam już o tej książce, jednak nie miałam okazji jej jeszcze przeczytać. Muszę to jednak nadrobić, bo widzę same pozytywne opinie. Czuję, że jak naujbardziej mi się spodoba :)
    Pozdrawiam,
    czas-dla-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. To bardzo duży plus, że w książce nie znajdziemy irytującej głównej bohaterki, które niestety są dosyć powszechne :D Tę powieść mam już na swojej półce, więc niedługo się za nią zabieram ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam o tej książce dobre recenzje. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejna pozytywna opinia na temat tej książki. To chyba nie przypadek :D Przeczytałabym ją, ale teraz jest wiele innych książek, które muszę przeczytać :)
    O, chłopak, który nie ma mięśni ani aroganckiego sposobu bycia. To brzmi bardzo ciekawie ;)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  9. Pokochałam Sloane i James od pierwszych stron. I ich historię również :) Obawiam się jednak bardzo drugiego tomu.. Trochę nie chcę po niego sięgać, żeby nie zepsuć sobie ewentualnie opinii o całej serii. Bo nasłuchałam się różnych opinii o nim...

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak, mnie też zaintrygowała ta fabuła, nie można odmówić jej oryginalności. Zgadzam się co do zwrotu "irytująca główna bohaterka", ostatnio tak ich wiele w młodzieżówkach!
    I okładka jest śliczna.

    OdpowiedzUsuń
  11. Od dawna na nią poluję, ale aktualnie budżet nie pozwala na zakup każdej książki, jaką sobie wymarzę, więc ta "Plaga samobójców" jeszcze sobie poczeka. Niemniej czuję, że warto w końcu kiedyś po nią sięgnąć.
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Książki raczej nie mam zamiaru przeczytać, jakoś coś mi mówi, że lepiej odpuścić, a porównanie do Delirium (nawet jeśli wątek został poprowadzony w innym kierunku) jeszcze bardziej mnie teraz odstraszyło :o

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam w planach.Okładka nieziemska :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli komentujesz, przeczytaj post w pierwszej kolejności i proszę, nie zostawiaj swojego adresu - prawdopodobnie już znam Twój blog. Jeśli jednak chcesz się upewnić, zostaw swój link w zakładce Spam :)

obserwatorzy