2016/03/15

"Lato koloru wiśni" Carina Bartsch

Lekkie love story utrzymane w konwencji romansu akademickiego. Emely, obdarzona odrobinę sarkastycznym poczuciem humoru studentka literaturoznawstwa, szczerze cieszy się z przeprowadzki jej najlepszej przyjaciółki do Berlina. Nie wie jeszcze, że szalona Alex zamierza zamieszkać w mieszkaniu swojego brata, przystojnego, szmaragdowookiego bruneta, z którym Emely łączą niemile wspomnienia. Na szczęście wkrótce dziewczyna otrzyma romantyczny mail od tajemniczego wielbiciela... 
 -lubimyczytac.pl


Kilka ostatnich książek, które udało mi się przeczytać było naprawdę dobrych, ale jednocześnie pełnych mądrości i skłaniających do przemyśleń. Mój mózg potrzebował typowej lekkiej książki - i dlatego właśnie zdecydowałam się na sięgnięcie po przyjemny akademicki romans jakim jest Lato kolory wiśni.

Szczerze powiedziawszy, za dużo się w tej książce nie dzieje. Jasne, jest jakiś jeden czy dwa zwroty akcji, ale całość jest dosyć przewidywalna. Zamiast na akcji autorka skupia się na przeżyciach wewnętrznych Emely i jej uczuciach względem Elayas'a, a także tajemniczego nadawcy mailów, który urzeka dziewczynę swoją inteligencją i romantyzmem. I chociaż zazwyczaj powolna akcja jest mankamentem powieści, tutaj idzie na plus.

Co do bohaterów, to nie mamy ich tu zbyt wielu - jest oczywiście główna bohaterka Emely, która cechuje się rozbrajającym sarkazmem. Tak naprawdę to ona nadaje sens całej książce - bez niej wszystko byłoby nijakie. Nieraz śmiałam się na głos z jej planów zemsty/pobicia/morderstwa. Jednak czasami naprawdę irytowała mnie swoimi (zgadnijcie czym) irracjonalnymi decyzjami. Co do drugiego głównego bohatera, czyli Elayas'a, mam mieszane uczucia. Z początku bardzo mi działał na nerwy i zniechęcił do siebie arogancją, ale z czasem udało mu się zaskarbić moją sympatię.

Mimo całkiem sporej objętości, to lektura na jeden (bardzo długi) wieczór. Czyta się ją z prędkością światła wchłaniając całą jej treść, a dzieje się tak za sprawą lekkiego i prostego języka, jakim posługuje się autorka. Nie wymaga on od nas zbyt dużej uwagi czy skupienia - to dobra lektura na odstresowanie.

Możecie sobie pomyśleć, że to trochę naciągany i stereotypowy romans i w sumie się z tym zgodzę, ale myślę, że każdy z nas potrzebuje czasem takiego leciutkiego odmóżdżacza i czegoś niezobowiązującego i takie właśnie jest Lato koloru wiśni. Więc jeśli macie ochotę na coś w tym stylu, to naprawdę zachęcam, bo miło spędziłam czas przy jej lekturze.


Za książkę dziękuję serdecznie wydawnictwu Media Rodzina
 

22 komentarze:

  1. Czytałam, ale mi ta książka spodobała mi się troszkę bardziej niż tobie ;) Niemniej jest ona bardzo miła i przyjemna.

    Zapraszam na konkurs u mnie na blogu!
    countrywithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Już wiem na co następnym razem zdecyduję się w księgarni :) Zdecydowanie nastał czas na lekką i przyjemną powieść.

    modnaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam tą książkę. :) Szkoda, że troszkę mniej ci się podobała. :c

    OdpowiedzUsuń
  4. O książce już wiele słyszałam i bardzo bym chciała po nią sięgnąć i mama nadzieję że mi również się historia spodoba ale liczę właśnie na coś takiego spokojnego

    OdpowiedzUsuń
  5. O książce już wiele słyszałam i bardzo bym chciała po nią sięgnąć i mama nadzieję że mi również się historia spodoba ale liczę właśnie na coś takiego spokojnego

    OdpowiedzUsuń
  6. O książce już wiele słyszałam i bardzo bym chciała po nią sięgnąć i mama nadzieję że mi również się historia spodoba ale liczę właśnie na coś takiego spokojnego

    OdpowiedzUsuń
  7. Z chęcią przeczytałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czuję, że właśnie przeczytałabym ją w jeden wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo słyszałam już o tej książce i jestem ciekawa jakie będzie moje zdanie kiedy w końcu ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Raczej po nią nie sięgnę, bo chyba to nie moja bajka. Ale okładka i tytuł są mega intrygujące. Buziaki :**

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. myślę że może trafiłby w moje gusta, ale czytam aktualnie Anioła stróża Sparksa ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam już o tej książce kilka razy. Myślałam, że to będzie coś na prawdę dobrego i chciałam po nią jak najszybciej sięgnąć. Twoja recenzja jednak ostudziła moje zamiary. Nie lubię książek, gdzie się mało dzieje. Ja muszę mieć dużo akcji. Jednakże bardzo lubię sarkastycznych bohaterów, więc może po nią sięgnę. Jednakże na pewno z trochę ostudzonym entuzjazmem :)
    Pozdrawiam,
    swiat-pelen-liter.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka wydaje mi się fajna, z chęcią przeczytam. :)
    Super recenzja!
    Buziaki!
    StormWind z bloga cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie jestem w trakcie czytania tej książki i mogę się z Tobą zgodzić - jest ona dosyć przewidywalna, ale za to główna bohaterka ma świetny charakter, dzięki czemu od razu ją polubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ją w planach od jakiegoś czasu. Lekka powieść zawsze jest u mnie mile widziana, dlatego z chęcią ją przeczytam:) Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś mnie nie ciągnie do tej książki, ale zaczęłam się nią trochę bardziej interesować po tych wszystkich pochlebnych recenzjach, które zbierała na blogach. Po twojej recenzji widzę, że jednak moje pierwsze wrażenie mnie nie zmyliło :) Strasznie nie lubię przewidywalnych książek!
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  17. moja ulubiona książką :)

    zapraszam do siebie meowtix.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaczęłam czytać na czytniku i otrzymałam wersję papierową. Brzmi całkiem nie źle i mma nadzieję, że mnie nie zawiedzie <3
    Buziaki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Już któryś raz słyszę o tej książce, wydaje mi się, że jest całkiem dobra. I co prawda może to nie pierwsza potrzeba, ale chętnie przeczytam.
    A w ramach dygresji, "bookocholic" powinno być przez samo "h". Tak jak wszystkie nazwy: alkoholik, lekoholik, kawoholik, seksoholik :(
    Paulinka z
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tego świadomość i ten "błąd" jest celowy :)

      Usuń
  20. Mnie książka bardzo się spodobała ^_^ Nie była wamagająca, taka przyjemna :D I lubię poczucie humoru Emely :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla mnie ta książka była tak średnia, jednak dla mojej kuzynki była przecudowna 😊 Pozdrawiam serdecznie! 😘

    OdpowiedzUsuń

Jeśli komentujesz, przeczytaj post w pierwszej kolejności i proszę, nie zostawiaj swojego adresu - prawdopodobnie już znam Twój blog. Jeśli jednak chcesz się upewnić, zostaw swój link w zakładce Spam :)

obserwatorzy