2016/03/02

"Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender" Leslye Walton *Premierowo*


Ava urodziła się ze skrzydłami. Pragnie poznać prawdę, odnaleźć odpowiedzi na pytania dotyczące jej pochodzenia. Niezwykłe wypadki, cudowne zdarzenia, dziwne zbiegi okoliczności i baśniowe rozterki zaprowadzą ją tam, gdzie nie spodziewała się dotrzeć. Kawałek po kawałku odsłania pełną boleści i trosk historię rodziny Roux. Ava Lavender może być pierwszą, która uniknie zguby i ucieknie obojętności. Czy uda jej się odnaleźć prawdziwą miłość?

-lubimyczytac.pl
  

Szczerze mówiąc, to nie wiem co z tego wyjdzie. Nie wiem czy dam radę napisać przejrzystą i zrozumiałą recenzję po czymś takim. Niemożliwym byłoby oddać słowami, jak fenomenalna jest ta powieść. Ale cóż, spróbuję, a czy mi wyjdzie, to zobaczymy.

Właściwa fabuła tej powieści rozpoczyna się, gdy pradziadkowie Avy Lavender przeprowadzają się z Francji do Seattle w pogoni za amerykańskim marzeniem i postanawiają tam właśnie założyć rodzinę. Z kolejnymi kartami książki przesuwamy się coraz dalej, kolejno poznając tragiczną historię babki, mamy i samej Avy. Każda z tych kobiet obdarzona jest inną wyjątkową zdolnością - wyczulonym zmysłem węchu czy przeczuwaniem nadchodzących wydarzeń. Nic więcej wam nie powiem - resztę tajemnicy musicie poznać sami.

Dla wielu byłam wcieleniem mitu, uosobieniem najwspanialszej legendy i baśni. Inni uważali mnie za zmutowanego potwora. Ku mojemu nieszczęściu raz zostałam wzięta za anioła. Dla matki byłam wszystkim, dla ojca nikim. Babcia każdego dnia widziała we mnie wspomnienie ukochanych osób, które od niej odeszły. Ale ja znałam prawdę - głęboko w sercu zawsze to wiedziałam.
Byłam po prostu zwykłą dziewczyną. 

Już sam prolog wystarczył, abym nie mogła się oderwać. Zafascynowana wydarzeniami przedstawionymi na kartach tej powieści chciałam czytać więcej i więcej. Autorka została obdarzona niesamowitą wyobraźnią i jednocześnie lekkim jak pióro stylem pisania - połączenie tych dwóch czynników sprawia, że czytając odczuwamy magiczną i niepowtarzalną atmosferę, której nijak nie da się opisać. Czytając, czułam się jakbym śniła, nie potrafiąc oddzielić fantazji od faktów. To właśnie z czytelnikiem potrafi zrobić pani Walton. 

Bohaterowie tej książki nie są bohaterami tej książki. To prawdziwi ludzie, wyrwani ze stronic i przeniesieni do naszego świata. Ich kreacja jest szczególnie realistyczna - wspaniałe charaktery, które w życiu musiały się zmierzyć z wieloma przeszkodami, jakie świat im stawał. Pokochałam każdą kobietę, której historię miałam szansę odkryć. Od Emilienne, której tragedia rodzinna potłukła moje serduszko, przez nieszczęśliwie zakochaną Viviane, która nie mogła rozstać się z przeszłością i zacząć żyć pełnią życia, na uskrzydlonej Avie Lavender, której dar był zarówno jej przekleństwem kończąc. Zżyłam się z wszystkimi barwnymi bohaterkami i każdą z osobna.

To nie tylko książka o bolesnej i skomplikowanej miłości - to nietuzinkowa historia o smutku, rodzinnych relacjach, niespełnionych nadziejach i zaprzepaszczonych szansach. Nie pozwala pozostać obojętnym wobec jej tragizmu, chwyta czytelnika za serce i nie wypuszcza nawet po jej przeczytaniu. A wszystko w towarzystwie dotyku delikatnych piór i aromatu świeżo upieczonego chleba.

Doprawdy nie wiem, co mam tu napisać, abyście się nie zastanawiali i niezwłocznie sięgnęli po tę pozycję. Może to, że gdy ktoś pyta mnie co o niej sądzę, na język ciśnie mi się tysiąc słów, a żadne z nich nie potrafi oddać tego co w głębi serca czuję? A może fakt, że przeczytałam tę książkę dwa dni temu i uskrzydlona sylwetka Avy Lavender wciąż siedzi mi w głowie? Cokolwiek bym tu napisała i czegokolwiek bym tu nie napisała, chciałabym, abyście nie rozmyślali nad ceną czy rosnącym stosem książek do przeczytania i po prostu to przeczytali. I nie wyobrażam sobie, żebyście nie pokochali jej tak mocno i bezwarunkowo jak ja.

Więc jaka naprawdę jest książka "Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender"? Magiczna. Specyficzna, a zarazem wspaniała. Wyjątkowa i oryginalna. Inna niż wszystkie. Pełna łez i uśmiechów, wzlotów i upadków. Genialnie napisana. Fantastyczna i do bólu realistyczna. Druzgocząca. Dająca nadzieję. Chwytająca za serce, poruszająca do głębi. Osobliwa i cudowna. Brzydka i piękna zarazem. Zupełnie jak miłość...


Love makes such fools

★*
jedenaście gwiazdek

Za możliwość przeczytania dziękuję z całego serca wydawnictwu SQN!
 

17 komentarzy:

  1. Oj coś czuję że ta książka okaże się fantastyczna,muszę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy ty;lko zobaczyłam tą cudowną okładkę wiedziałam, że ta książka będzie niesamowita. Bardzo lubię właśnie tego typu historie. Tak wiec na pewno, jak tylko mi się uda, to po nią sięgnę. Uwielbiam magiczne książki i cieszę się, że ta właśnie taka jest. Recenzja jest jak najbardziej przejrzysta i zrozumiała :) Przynajmniej dla mnie.
    Pozdrawiam,
    swiat-pelen-liter.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Na początku się martwiłaś, jak będzie wyglądać ta recenzja, a wyszło świetnie, czytałam ją z uśmiechem na ustach :) I nie mogę się sama doczekać lektury.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak wychwaliłaś tę książkę, że ne sposób się nią nie zainteresować XD Ale mnie ciekawiła już od pewnego czasu, więc tylko wzmogłaś mój apetyt ^^
    I jeszcze te jedenaście gwiazdek O.O Widać, że arcydzieło <3

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachęcasz, oj zachęcasz. Powieść wydaje się być ciekawa, choć, z drugiej strony, boję się, że to kolejna zwykła młodzieżówka. No cóż, pożyjemy, zobaczymy. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czuję się bardzo mocno zachęcona tą recenzję. Chętnie przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Łał, nie spodziewałam się tego, że książka okaże się aż tak dobra, zwłaszcza, że jej opis średnio do mnie trafia ;) Pozdrawiam
    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Na początku podchodziłam do tej książki bardzo sceptycznie. Przeczytałam opis, kilka recenzji i stwierdziłam, że tobie jest powieść dla mnie. Teraz zaczynam się zastanawiać, czy aby nie za szybko postawiłam na niej krzyżyk. Może tak na prawdę uprzedziłam sis do niej z powodu wielkiego szumu wokół niej? No nic, pożyjemy, zobaczymy ;)

    zaczarowana-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie jakoś specjalnie nie kusi ta książka. :c

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoja recenzja jest wyjątkowo zachęcająca i na pewno zapiszę sobie ten tytuł :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Coś czułam, że warto będzie przeczytać tę książkę! Muszę jak najszybciej ją dostać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow! Zachęcasz od tak dawna, ale nie spodziewałam się, że ta książka jest aż TAK wspaniała! 11 gwiazdek! To musi coś znaczyć - dobrze, że mam okazję przeczytać <3
    Iza xx
    Ps. Genialna recenzja! Przeszłaś samą siebie! *,*

    OdpowiedzUsuń
  13. Kapitalne podsumowanie. Szperam w necie i jak dotąd nie doczytałam się choćby jednej negatywnej opinii na temat tej książki. I posłuchałam Cię... nie patrząc na cenę i stosy... zamówiłam. Teraz czekam, aż do mnie przyjdzie i na lekturę. :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Strasznie chcę to przeczytać <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Czuję, że ta książka również przypadnie mi do gustu. Lubię takie magiczne, a zarazem oryginalne historie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo przyjemna recenzja ^_^ Książka wydaje mi się intrygująca, okładka też ma coś w sobie... kiedyś na pewno więc przeczytam ^_^

    OdpowiedzUsuń

Jeśli komentujesz, przeczytaj post w pierwszej kolejności i proszę, nie zostawiaj swojego adresu - prawdopodobnie już znam Twój blog. Jeśli jednak chcesz się upewnić, zostaw swój link w zakładce Spam :)

obserwatorzy