2016/03/30

TOP 10 książek, na których się zawiodłam

Hejka naklejka! Dawno już nie było tu żadnej top dziesiątki (ani żadnego posta niebędącego recenzją), więc właśnie jesteście świadkami jej powrotu! A tak na serio, mam dzisiaj gorszy dzień, a zatem postanowiłam sobie ponarzekać na wszystkie książki, po których oczekiwałam czegoś znacznie lepszego, niż otrzymałam w rzeczywistości.


1. Król Kruków

Do przeczytania tej niezbyt popularnej w Polsce powieści zachęciła mnie Klaudia z totallbooknerd7 - wychwalała tę powieść pod niebiosa i umieściła ją nawet w top 5 najlepszych książkach 2015. Dlatego też byłam przekonana, że zawładnie i moim sercem. Jednak w rezultacie potwornie się wynudziłam i zmęczyłam, czerpiąc znikomą przyjemność z czytania.

2. Jesteś cudem

O niesamowitych życiowych poradnikach Reginy Brett nasłuchałam się już od groma. Chcąc pozytywnie rozpocząć Nowy Rok, sięgnęłam po tę książkę. Jednak co się okazało? Że nic z tej lektury nie wyniosłam. Ot co.

 

3. Dziewczyna z pociągu

A tu mam wrażenie, że nie jestem sama, ponieważ wiele osób narzeka na tę powieść. Krótka, acz bardzo zachęcająca recenzja Kinga na okładce plus stwierdzenie, że książka ta w USA sprzedaje się średnio co 6 sekund sprawiły, że sięgnęłam po nią z wysokimi oczekiwaniami. Bez potrzeby. Thriller ten był całkiem przewidywalny, a dodatkowo posiadał okropną główną bohaterkę.


4. Twórczość Collen Hoover

Nie zrozumcie mnie źle - książki tej autorki są okej. Jednak przeczytałam już trzy z nich, wciąż szukając tego efektu wow, ale jak widać nie danym było mi go znaleźć. A po tych wszystkich niesamowitych recenzjach oczekiwałam czegoś spektakularnego. 

 

5. Musimy coś zmienić

Tutaj rzeczywiście nie oczekiwałam zbyt wiele. Sądziłam, że mam przed sobą leciutką, uroczą i przyjemną historię dwójki zakochanych. Jednak książka ta okazała się być tak denna, męcząca i nieprawdziwa, że z 200-stronową powieścią męczyłam się przez bite dwa tygodnie. Wakacji, podkreślę.

 

6. Fangirl

Jeden. Wielki. Zawód. Nasłuchałam się niezliczonych opinii zgodnie twierdzących, że to super słodka, super realistyczna i w ogóle super super super książka. Moim zdaniem to raczej dwuwymiarowa powieść z infantylną bohaterką (tak, o Cath tu mówię).

 

7. The DUFF

Chciałam trzymać się mojej żelaznej zasady - najpierw książka, potem film. I tylko dlatego sięgnęłam po The DUFF. Jednak było to zbyteczne, ponieważ to jedno, wielkie DNO. Kropka.

 

8. Obsydian

Liczyłam na porywającą młodzieżówkę z kosmitami w tle. A dostałam słusznie porównywaną do Zmierzchu książkę, w której główny bohater doprowadzał mnie do szału. Rozumiem intencje autorki, modę na bad boy'ów, ale na litość boską, oszczędźcie mi tego.

 

9. Utrata

O nie, brakuje mi słów. Rzekomo jest to poruszająca historia miłosna. Ja odebrałam ją jako sztuczną, głupią, przesłodzoną i ogólnie rzecz biorąc kiepską. I ta okładka, która aż krzyczy: "Hej, jestem erotykiem!!!". 

 

10. Powód, by oddychać

Już przygotowałam chusteczki, by w razie potrzeby mieć je pod ręką. Bez potrzeby. Stereotypowe postaci oraz irytująca główna bohaterka to nie moja bajka. Chociaż tu muszę przyznać, że końcówka na tyle mnie zaintrygowała, że zakupiłam drugi tom. Poczekamy, zobaczymy.

Wiem, że nie jest to wyjątkowo długi czy wybity post, ale myślę, że każdy czasem potrzebuje odsapnąć od recenzji i zrelaksować się pisząc lub czytając tego typu posty. Wybaczcie mi też brak moich własnych zdjęć, akurat większość tych książek nie była przeze mnie szaleńczo fotografowana. Na deser przypomnę, że na moim kanale pojawiły się dwa nowe filmiki!



21 komentarzy:

  1. Mi Fangirl wlasnie bardzo sie spodobala. To jedna z moich ulubionych ksiazek .

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi ''Dziewczyna z pociągu'' się podobała,ale mam podobne odczucia,co do ''Fangirl'' :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie się zgadzam z Utratą! Dla mnie przesłodzona, nie tego się spodziewałam po tylu zachwalających opiniach. Dziewczyna z pociągu jeszcze przede mną, ale jakoś nie ciągnie mnie do niej, może kiedyś. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też zawiodłam się na "Fangirl" (nie wiem, co wszyscy w niej widzą...) i na "Musimy coś zmienić" (b e z n a d z i e j a), ale "Obsydian" bardzo mi się podobał (może nie był wybitny, ale całkiem ok) :D A do twórczości Colleen Hoover jakoś mnie nie ciągnie, ale na wszelki wypadek mam na półce "Pułapkę uczuć" - może mi się spodoba?
    Iza xx

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się! Powód, by oddychać okropnie mnie zawiódł! Reszty nie czytałam, ale jak kiedyś zdecyduje się którąś przeczytać, to nie będę oczekiwać czegoś wow.

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam żadnej, ale jak widzę to nawet dobrze!

    kultusarnie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zgodzę się z opinią na temat książek Colleen Hoover, do tych książek trzeba dojrzeć. A 15 lat to trochę za mało, żeby mieć jakieś życiowe doświadczenia pozwalające spojrzeć na jej powieści przez inny pryzmat niż historia o zakochanej w sobie parze

    OdpowiedzUsuń
  8. dla mnie "Dziewczyna z pociagu" okazała się totalną porażką. znaczy nie, inaczej - książka ogólnie dobra, ale przez tą napompowaną atmosferę, to liczylam na większe WOW.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli chodzi o okładkę "Utraty" to się zgodzę, ze bardziej przypomina okładkę erotyka.
    Z tych książek przeczytałam "Króla kruków" i "The DUFF" + "Hopeless" Colleen Hoover. Wszystkie trzy mi się podobały, szczególnie "Hopeless".

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam większości tych książek, więc się nie udzielę. Szkoda, że się zawiodłaś na książkach Colleen Hoover. No i "Utrata" też mi się nawet podobała. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe zestawienie, szczególnie że większości przedstawione przez Ciebie książki się podobają. Doceniam Cię za posiadanie swojego zdania :)

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Akurat nie czytałam żadnej z tych książek, ale zawiodłam się na drugiej książce Rowell, czyli "Eleonorze i Parku", więc chyba Cię rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam takie samo zdanie odnośnie poradnika Brett! Naprawdę ta książka mnie rozczarowała... Podobnie jak okropna bohaterka w "Dziewczynie z pociągu".
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wreszcie ktoś, kto podziela moje zdanie co do "Powodu, by oddychać"! Książka napisana, jeśli chodzi o styl, może i nie najgorzej, ale również bez rewelacji. Natomiast zawartość... ciągnęła się chyba w nieskończoność. Bohaterowie to już totalna porażka i... ach! szkoda gadać.
    Co do "Fangirl", ja słyszałam dużo RZETELNYCH dobrych opinii, więc no może Tobie po prostu nie podpasowała klimatycznie ;)
    Pozdrawiam cieplutko, Paulinka z
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam twórczość Colleen Hoover i należę do tej grupy ją wychwalającej :D Reszty nie czytałam, ale mam w planach 8 pozostałych pozycji (bez Reginy) :) zobaczymy co z tego wyjdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Kurczę, chciałam przeczytać króla kruków teraz to juz sama nie wiem. Za granica jest bardzo wychwalana :D
    Pozdrawiam,
    isareadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja zdecydowanie należę do grona osób, które lubią twórczość Colleen Hoover. Reszty książek nie czytałam, ale wszystkie mam w planach. Mam jednak nadzieję, że ja się nie zawiodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z tych wszystkich przeczytałam "Powód by oddychać", fakt nie wszystkim może się ta książka podobać, ale mnie się ona podobała, ale dopiero drugi tom zrobił na mnie ogromne wrażenie. Do "Utraty" i twórczości Hoover chce sięgnąć, a reszta to książki, do których mnie nie ciągnie.
    Pozdrawiam :*
    paper-thought.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Żadnej z tych książek nie czytałam, lecz trzy z nich mam w planach: "Króla Kruków", "Dziewczynę z pociągu" oraz "Powód by oddychać". Jestem trochę zmartwiona tyloma negatywnymi opiniami na temat tych powieści (bo i z takimi się spotykałam [opiniami]), sama nie wiem, czy po nie sięgać. No cóż, nie dowiem się jakie są, jeśli nie spróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że Obsydian cię zawiódł, ja bardzo lubię serię Lux ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie czytałam książek Hoover, bo czuję, że dla mnie okażą się totalnym rozczarowaniem. Widzę, że ty też się jej twórczością nie zachwyciłaś po tych wszystkich pozytywnych opiniach :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli komentujesz, przeczytaj post w pierwszej kolejności i proszę, nie zostawiaj swojego adresu - prawdopodobnie już znam Twój blog. Jeśli jednak chcesz się upewnić, zostaw swój link w zakładce Spam :)

obserwatorzy