2016/04/08

"Pojedynek" Marie Rutkoski

Nigdy nie mieli być razem. 17-letnia Kestrel, córka generała, prowadzi ekstrawaganckie życie i cieszy się wieloma przywilejami. Arin nie ma nic poza koszulą na grzbiecie. Kestrel jednak, pod wpływem impulsu, podejmuje decyzję, która nieodwołalnie związuje ich ze sobą. Chociaż oboje próbują z tym walczyć, nie mogą nic poradzić na to, że rodzi się między nimi miłość. W imię bycia razem muszą zdradzić swoich ludzi… a w imię lojalności krajowi muszą zdradzić siebie nawzajem.
-lubimyczytac.pl 


Intrygująca okładka. Niebanalny romans. A do tego same pozytywne recenzje na zagranicznym booktubie. Z tego właśnie znany mi był Pojedynek Marie Rutkoski. A z czym kojarzy mi się po przeczytaniu? Rewelacyjną powieścią trzymającą w napięciu już od pierwszych stron.

To jednak opis był głównym bodźcem, który przekonał mnie do zakupu tej właśnie powieści. A stało się tak, ponieważ uwielbiam taki klimat arystokracji, politycznych intryg i dworskich plotek - ma on w sobie coś magnetyzującego i niebezpiecznego zarazem. Autorce świetnie udało się go oddać tworząc brutalny świat, w którym społeczeństwo podzielone jest na panujących i ich niewolników.

Akcja książki już od pierwszych stron nabiera tempa i sprawia, że wprost nie możemy oderwać się od lektury w pośpiechu przewracając strony, aby tylko dowiedzieć się co dalej? Zdecydowanie plus, ponieważ ileż to razy nie mogłam wbić się w jakąś powieść, a akcja do setnej czy dwusetnej strony stała w miejscu? Mnóstwo.

Kolejny plus - bohaterowie. Oni również wywarli na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Z jednej strony mamy Kestrel - delikatną, a zarazem silną córkę generała, a z drugiej Arina - odważnego niewolnika, chcącego odzyskać utraconą wolność. Mieszanka wybuchowa (czyli coś, co kocham najbardziej!). Chociaż z początku nie mogłam przekonać się do głównego bohatera, z czasem i on zaskarbił sobie moją sympatię. Podobało mi się również to, w jaki sposób autorka przedstawiła walczące ze sobą rody - mimo, że to historia Kestrel gra tu pierwsze skrzypce, do samego końca nie mogłam się zdecydować, komu z nich kibicować. Nie polubiłam jedynie Jess, która idealnie wpasowała się w utarty schemat 'głupiutkiej, ale w głębi dobrej przyjaciółki głównej bohaterki'.

Sposób w jaki autorka się wysławia jest wyjątkowo delikatny i piękny zarazem. To dosyć nietypowe w dzisiejszych młodzieżówkach pisanych prostym i przystępnym dla wszystkich językiem. Nie utrudnia to oczywiście lektury, a wręcz przeciwnie - jeszcze bardziej umila mi spędzony z nią czas.

Jedynym aspektem, który według mnie wymaga dopracowania, jest relacja pomiędzy dwójką głównych bohaterów. Uczucie między nimi zrodziło się dosyć nienaturalnie, powiedziałabym, że prawie z niczego. Dodatkowo dla kogoś tak uwielbiającego miłostki, zbyt mała część książki była temu poświęcona. W zamian za to dobrze byłoby też zmniejszyć ilość opisów wojen i taktyk wojennych - to zupełnie nie moja bajka.

Podsumowując - Pojedynek to świetnie napisana powieść młodzieżowa z wyśmienitym klimatem w tle. Pełno w niej zaskoczeń, zwrotów akcji i porywających wydarzeń. Potrzebuję drugiego tomu. Teraz!!!


7 komentarzy:

  1. Pojedynek jest cudowną książką! Świat świetny, styl pisania również, a bohaterowie... No cudo! Chociaż miałam na początku uprzedzenia do Kestrel, to potem ją całkiem polubiłam. Drugi tom już na mnie czeka, mam nadzieję, że będzie tak dobry, jak pierwszy!

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham, kocham, kocham! Te wszystkie intrygi polityczne są tak wciągające, że nie przeszkadzał mi brak zwrotów akcji, w dodatku Kestrel jest jedną z najlepiej wykreowanych damskich postaci w young adult, styl pisania jest poetycki i piękny w swojej prostocie, a do tego rozrywający serce (zwłaszcza w drugiej części) wątek romantyczny. Shipuję tę dwójkę tak mocno, że bardziej chyba się nie da!

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  3. Już chyba tysiąc razy słyszałam, że świetna, a ja nadal idę w zaparte i nie czytam... Brawo ja. Trochę smutne to z wątkiem miłosnym, bo jeśi chodzi własnie o romantyczność w książce, to wymagam sporo, chociaż tym razem raczej mnie to nie odstraszy

    Zapraszam na konkurs :)
    http://ksiegoteka.blogspot.com/2016/04/donikad-konrad-czerski.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta powieść atakuje mnie ze wszystkich stron! :) Wszyscy chwalą Rutkoski, więc chyba będę musiała skompletować trylogię, bo wszyscy twierdzą, że zakończenia są zabójcze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy jakoś nie zwracałam większej uwagi na tę książkę, ale bardzo mnie zaintrygowałaś! *,*
    Iza xx

    OdpowiedzUsuń
  6. Już tyle dobrego czytałam o tej książce, wszyscy bardzo ją chwalą. Dlatego sama w końcu muszę po nią sięgnąć. Klimat arystokracji to coś, co również lubię ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli komentujesz, przeczytaj post w pierwszej kolejności i proszę, nie zostawiaj swojego adresu - prawdopodobnie już znam Twój blog. Jeśli jednak chcesz się upewnić, zostaw swój link w zakładce Spam :)

obserwatorzy