2016/05/17

"Dziennik uważności" Corinne Sweet

    
Odszukaj spokój i harmonię w każdej sytuacji dzięki prostym i skutecznym ćwiczeniom uważności
Dziennik uważności – pięknie ilustrowana książka ze stronami, na których możesz zapisać własne myśli – to znakomity zbiór prostych ćwiczeń z techniki mindfulness, które możesz wykonać, siedząc przy biurku, jadąc zatłoczonym pociągiem czy stojąc w kolejce w supermarkecie. Przekonasz się, że Dziennik uważności stanie się twoim niezastąpionym przyjacielem, dzięki któremu każdy twój dzień będzie spokojniejszy i wolny od stresu.

 -lubimyczytac.pl

Mała ciekawostka o mnie - z natury jestem spokojna. Nie lubię hałasu, zbyt wysokich dźwięków czy harmidru. Nigdy nie rozumiałam powszechnego pośpiechu, stresu i niepotrzebnych nerwów. Dlatego właśnie zainteresował mnie Dziennik Uważności, czyli zbiór ćwiczeń i cytatów, które mają nam pomóc odnaleźć spokój wewnątrz nas samych. Z reguły jestem przeciwna nie-książkom typu Zniszcz ten dziennik, jednak tym razem postanowiłam spróbować i dać im szansę. Czy był to jednak dobry wybór?

Chciałabym zacząć od plusów tegoż dziennika. Po pierwsze, minimalistyczne, utrzymane w chłodnych barwach wydanie cieszy oko - idealnie wpasowuje się w treść naszego poradnika. Po drugie, jest bardzo lekki i poręczny, dzięki czemu możemy go zawsze mieć przy sobie. I po trzecie, przypomina nam, że niezależnie w jak negatywnej czy stresującej sytuacji się znajdziemy, zawsze powinniśmy wziąć kilka głębokich wdechów i spojrzeć na sprawy z innej perspektywy.

Teraz czas na minusy, które niestety przeważają. Obok cytatów czy ćwiczeń znajdziemy naprawdę wiele pustych miejsc - rozumiem, iż ma nam służyć do notatek, jednak uważam, iż jest go stanowczo za dużo. Kolejnym negatywnym aspektem dziennika, jest jego powtarzalność. Praktycznie w każdej sytuacji radzi nam to samo - oddal się od źródła swoich dolegliwości, usiądź wygodnie, poczuj swoje ciało (koniecznie sprawdź czy nic cię nie boli, czy nie jesteś głodny lub spragniony), i punkt obowiązkowy - oddychaj głęboko. Z jednej strony sądzę, iż ochłonięcie i powolne oddychanie jest rzeczywiście pomocne, z drugiej zaś nie wydaje mi się, aby istniała potrzeba wydania całej książki dotyczącej właśnie tej metody.

Podsumowując - nie polecam. To raczej zbędny poradnik, z którego wiele się nie nauczycie. Jeśli jednak naprawdę macie problemy z relaksem czy koncentracją, takie luźne i spokojne ćwiczenia mogą wam pomóc. Dlatego nie powiem wam czy kupić go czy nie - o tym musicie zadecydować sami.


Za egzemplarz Dziennika Uważności dziękuję wydawnictwu Insignis.
 

9 komentarzy:

  1. Mam dokładnie takie same przemyślenia, jak Ty. Spodziewałam się czegoś lepszego :/
    Iza xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Po Twojej recenzji raczej nie kupię.W ogóle mnie nie ciągnęło do tej książki,a teraz to już kompletnie. :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja raczej z koncentracją nie mam problemów, więc raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie interesują mnie te wszystkie pseudo poradniki więc raczej nie zaciekawi mnie ta pozycja.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nie potrzebuję poradników. A ten tylko potwierdza teorię, że takie rzeczy robi się tyko dla pieniędzy :/
    Zostałaś nominowana do LBA ^^ Po więcej informacji zapraszam do mnie-http://fanofbooks7.blogspot.com/2016/05/lba-2.html
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ogólnie nie ciągnie mnie do poradników, więc na ten również się nie skuszę, zwłaszcza, że go nie polecasz. :)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki Tobie teraz wiem, żeby sięgnąć po coś bardziej wartościowego :)

    W wolnej chwili zapraszam do mnie:
    kochajacaksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Raczej nie sięgam po poradniki, więc ten tym bardziej sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli komentujesz, przeczytaj post w pierwszej kolejności i proszę, nie zostawiaj swojego adresu - prawdopodobnie już znam Twój blog. Jeśli jednak chcesz się upewnić, zostaw swój link w zakładce Spam :)

obserwatorzy