2016/05/11

TOP 10 książkowych miejsc, które chciałabym odwiedzić

Książki, jako nieożywione przedmioty potrafią wiele - rozwijają, budzą w nas empatię, uczą, zapewniają rozrywkę, a także przenoszą nas w niezliczone miejsca, o których odwiedzeniu możemy tylko pomarzyć. I właśnie na tym ostatnim punkcie chciałabym się dziś skupić. Przedstawiam wam listę dziesięciu miejsc, zarówno rzeczywistych, jak i wykreowanych w wyobraźni autora, które z przyjemnością bym odwiedziła. Miłego czytania!


1. Hogwart (Harry Potter)

Listę rozpoczynam od oczywistej oczywistości, jaką jest zamek Hogwart. Zarówno książki jak i filmy wspaniale oddają jego tajemniczy klimat. Bo powiedzcie mi, jaki człowiek nie chciałby chociaż na chwilę znaleźć się w tym wyjątkowym miejscu (chyba tylko mugole)? I nie chodzi mi tylko o sam Hogwart, ale także o Peron 9 i 3/4, Pokątną, Norę czy Hogsmeade... Przechodzimy dalej, bo zaczynam się rozmarzać...


2. Paryż (Anna i pocałunek w Paryżu)

Kolejny klasyk - miasto miłości. Co prawda miałam już przyjemność odwiedzenia Paryża, ale było to kilka lat temu i skupiłam się głównie na najbardziej znanych zabytkach. Marzę, by codziennie budzić się, oglądać wieżę Eiffla, jeść na śniadanie makaroniki i miejskim rowerem odkrywać Paryż kawałek po kawałku. I chociaż zawsze byłam ciekawa Paryża, to właśnie Anna i pocałunek w Paryżu sprawiła, że na dobre rozkochałam się w tym mieście.
3. Mars (Marsjanin)

Może trochę skaczę z kwiatka na kwiatek, ale po lekturze genialnego Marsjanina zainteresowała mnie Czerwona Planeta i kosmos ogółem. Wiadomo, wszystko wymaga odpowiedniego sprzętu i przygotowania, jednak nie oparłabym się pokusie wycieczki kosmicznej prosto na Marsa!


4. Indie (Życie Pi)

Mam świadomość, że zarówno film jak i książka nie skupiały się na samych Indiach i ukazały zaledwie malutki rąbek ich złożonej kultury. Jednak te wszystkie piękne ujęcia (mówię tu głównie o ekranizacji) zachwyciły mnie i jednocześnie bardzo zainteresowały tamtejszą rzeczywistością.


5. King's Landing & Winterfell (Gra o Tron)

Przyznaję się - książki jeszcze nie czytałam. Za to mam za sobą dwa sezony fenomenalnego serialu i z ręką na sercu powiem, że chciałabym odwiedzić ten świat (czy ma on jakąś specyficzną nazwę?), a w szczególności siedzibę Lannisterów, czyli King's Landing oraz Winterfell. I nie chodzi mi tylko o widoki, bo aż tak nie zachwycają, jednak jestem bardzo ciekawa życia, jakie prowadzili mieszkańcy tych krain - przecież tak znacząco różniło się od naszego.


6. Szkocja (Obca

Piękne górzyste widoki, stare zamczyska, szkocki akcent i ten niepowtarzalny klimat - to może być tylko Szkocja. Już wcześniej miałam ochotę na zwiedzanie tego przepięknego kraju, jednak po przeczytaniu Obcej po prostu m u s z ę  tam pojechać! Może przy okazji przeniosę się w czasie i spotkam Jamie'go?


7. Śródziemie (Władca Pierścieni

Śródziemie to kraina, której mogłabym nigdy nie opuszczać. Spędzić w niej całą wieczność. Miejsc nie zabraknie - swojski Hobbiton czy elfickie Rivendell - nie ma znaczenia! Byleby tylko napawać się zapierającymi dech widokami, ucinać sobie pogawędki z Gandalfem i wyruszyć... na przygodę!


8. Anglia (Duma i uprzedzenie)

Tutaj tak jak w przypadku Gry o Tron, widziałam jedynie ekranizację, jednak jestem pewna, że książka będzie tak samo dobra jak film (który jest jednym z moich fejworitków). Tamtejsza Anglia urzekła mnie przede wszystkim klimatem - te wszystkie zielone wzgórza i bale to zdecydowanie moja bajka. Nie mówię tu o wielkich miastach, ale właśnie wsiach i naturalnym środowisku. W dodatku deszczowy klimat jest świetny! Plus może natrafiłabym na mojego (tak, mojego!) Pana Darcy'ego?


9. Tiburon (Sekretne Życie Pszczół)

O tym miejscu pewnie niewielu z was słyszało. Ja sama nie mam pojęcia co się tam znajduje, oprócz... różowego domu pachnącego miodem! Właśnie takie miejsce poznałam czytając słodko-gorzkie Sekretne Życie Pszczół i od razu się zakochałam... Uwielbiam pszczoły i kolor różowy (przemilczmy fakt, że od miodu mnie mdli), dlatego takie miejsce byłoby idealne dla kogoś takiego jak ja.
10. Amsterdam (Miniaturzystka, Gwiazd Naszych Wina, Dziennik)

Nie wiedziałam, że przeczytałam aż trzy książki, których akcja rozgrywa się w Amsterdamie (no dobra dwie, Miniaturzystkę przeczytałam do połowy). I podobnie jak w Paryżu, miałam już tę przyjemność odwiedzić Amsterdam i powiem tyle - to chyba najpiękniejsze miasto, jakie kiedykolwiek widziałam - Paryż czy Londyn nie dorastają mu do pięt. Całe miasto zapełnione jest setkami tysięcy rowerów, w dodatku te cudowne kanały i kamienice... Zdecydowanie tam powrócę!

19 komentarzy:

  1. O tez chętnie wybralabym się do Amsterdamu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. O tez chętnie wybralabym się do Amsterdamu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam to szczęście, że dużo moich książkowych idealnych miejsc już widziałam. Z takich "umrę jak nie zobaczę" został mi Nowy Jork i Korea Południowa. No i jest też kilka miejsc fikcyjnych: Hogwart, Narnia czy Świat Dysku.
    Dwiestronyksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Marsa też bym odwiedziła, ale w towarzystwie książkowego bohatera powieści "Marsjanin".

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkocja mi się marzy! Tyle pięknych opisów, że nie mogłabym chyba inaczej zareagować :D
    No i Winterfell! Ogólnie chętnie poznałabym świat Gry o tron:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam okazję być tylko w Paryżu, ale z chęcią odwiedziłabym w przyszłości też inne wymienione miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  7. No, niektóre z tych miejsc też bym odwiedziła. Ale póki co jestem usatysfakcjonowana, bo miałam okazję zwiedzić trochę Barcelonę i byłam na ulicy Santa Ana, na której mieszkał Daniel Sempere, bohater "Cienia wiatru" Carlosa Ruiza Zafóna, mojej ukochanej książki! <3
    Pozdrawiam!
    Hon no Mushi

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne zdjęcia.Zazdroszczę ci tak licznych podróży!Najbardziej chciałabym odwiedzić Hogwart! A z tych nie fantastycznych Amsterdam i Paryż jest marzeniem. :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Z pewnością chętnie bym odwiedziła Hogwart i Śródziemie, gdyby była taka możliwość. Z miejsce istniejących rzeczywiście dobry wyborem byłby Tiburon. Do swojej list dodałabym Kilmore Cove. O ile istnieje, rzecz jasna ;)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja niestety nigdy nie byłam za granicą :< No cóż, wszystko przede mną.
    Do Hogwartu baaardzo chętnie bym się wybrała, a Marsjanin jeszcze przede mną, więc to czy będę chciała wybrać się na tę planetę, w dużym stopniu będzie zależało od tego czy spodoba mi sie książka (już czuję, że tak ^_^).
    Pozdrawiam, świetny ranking! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja chętnie odwiedziłabym Barcelonę (nie długo się uda) i Amsterdam. Zawsze urzekały nie te miasta, ale Barcelona ostatnio szczególnie zawładnęła moimi myślami, bo przeczytałam wspaniały "Cień wiatru". Mam nadzieję, że uda mi się ją trochę pozwiedzać szlakiem Daniela.
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  12. Co do Gry o Tron to ta kraina nazywa się Westeros :33 Też bym ją z chęcią odwiedziła! <3 No i oczywiście Hogwart, a oprócz tego Obóz Herosów z Percy'ego Jacksona C:
    Pozdrawiam,
    http://szalonebookcholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. O tak, do Szkocji (tam też jest Hogwart) i do Śródziemia też bym chciała. Na Marsa może niekoniecznie - książka była świetna, ale chyba nie chciałabym sama wylądować na Marsie... no chyba, że z Markiem <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, ale ciekawy pomysł na post! Lubię takie oryginalne okołoksiążkowe posty :) Jak czytama Sekretne życie pszczół to tez chciałam się znaleźć w tym ciepłym domu! Szkocję też mam w planach odwiedzić, ale tak naprawdę, bo jestem nią zauroczona!

    OdpowiedzUsuń
  15. Od samego początku, moim marzeniem jest chyba Śródziemie. Cudowny świat, pełen przygód, niebezpieczeństw, więc czego chcieć więcej? :)


    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/05/niszcze-ksiazki.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Marzyłabym się znaleźć w hogwarcie, jednak nie jestem potterhead ;)
    Bardzo spodobał mi się twój blog i kanał na yt, więc zostaję tu na dłużej!
    Pozdrawiam!
    http://fanofbooks7.blogspot.com
    PS. Też nazywam się Weronika i prowadzę bloga o książkach! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pamiętaj, peron 9 i 3/4!
    Amsterdam to sztos! Koniecznie jedź, ja również się wybieram po raz drugi w te lub następne wakacje, chociaż nie z pobudek literackich ;)

    Powodzenia na Marsie :*

    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ach, Hogwart... <3
    Tak, Szkocja! Ja przed przeczytaniem Obcej wcale jakoś bardzo nie chciałam tam pojechać, a teraz czuję się zaintrygowana tym miejscem i chcę je zobaczyć! :o <3

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie na pierwszym miejscu również zdecydowanie znalazłby się Hogwart :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli komentujesz, przeczytaj post w pierwszej kolejności i proszę, nie zostawiaj swojego adresu - prawdopodobnie już znam Twój blog. Jeśli jednak chcesz się upewnić, zostaw swój link w zakładce Spam :)

obserwatorzy