2016/06/09

"Alive/Żywi" Scott Sigler

Po obudzeniu się nastoletnia bohaterka odkrywa, że jest uwięziona w trumnie. Dodatkowo nie ma pojęcia, kim jest, gdzie jest i jak się tu znalazła. Okazuje się, że w połączonym z jej więzieniem pomieszczeniu znajdują się równie zaskoczeni ocalali. Za ich pokojem znajduje się korytarz pełen zakurzonych kości, ale żadnych ludzi, żadnych odpowiedzi. Dziewczyna wie o sobie tylko jedno – nazywa się Savage, co wypisano w nogach trumny. Zauważa też, że inni na nią liczą. Nie jest największa ani najodważniejsza, ale z pewnych powodów budzi powszechne zaufanie. Teraz, jeśli ma im się udać, dziewczyna musi sprawić, żeby zaufali sobie nawzajem. Muszą zmierzyć się z prawdą, niezależnie od tego jak bolesna by była.
-lubimyczytac.pl

Przyznajcie sami, opis książki, chociaż zakrawa na miks Igrzysk Śmierci z Więźniem Labiryntu, jest niezwykle intrygujący - główna bohaterka ni stąd ni zowąd budzi się w ciemnej trumnie i kawałek po kawałku, wraz z innymi takimi jak ona, odkrywa czemu tak naprawdę  w tej trumnie się znalazła. I, mimo iż zamysł jest bardzo ciekawy, moim zdaniem autor nie podołał zadaniu jego realizacji. Dlaczego? Tego dowiecie się za chwilę.

Jak już wspominałam, fabuła jest bardzo wyraźnie inspirowana trylogią Jamesa Dashnera. Grupa młodych ludzi nieposiadająca żadnych wspomnień z przeszłości stara się zrozumieć, dlaczego są w takiej sytuacji jakiej są. Za to leci pierwszy minus, ponieważ zapożyczanie niektórych wątków z innych popularnych serii naprawdę robi się już męczące. Jednak poza tym to bardzo fajny pomysł na dystopię - dzięki niemu odkrywamy całą tajemnicę razem z bohaterami, strona po stronie. 

Bohaterowie są chyba największą wadą powieści - chodzi mi przede wszystkim o naszą narratorkę - Em Savage. Ta dziewczynka doprowadzała mnie do szewskiej pasji swoimi głupimi myślami i zachowaniem, które niestety towarzyszą nam przez całą historię. Co z tego, że Em ledwo dziesięć minut wcześniej wydostała się z trumny, będzie teraz zachwycać się urodą jakiegoś przystojniaka! Co z tego, że prawie nikt tak naprawdę nie chciał jej odebrać przywództwa, Em już planuje wymordowanie ich wszystkich! Nie zapominajmy, że przez kolejne pół książki będzie mieć przez to poczucie winy. Uwierzcie mi, mogłabym tak jeszcze długo. Główna bohaterka momentalnie awansowała na pierwsze miejsce listy Najbardziej irytujących bohaterek EVER.

Czuję się tą powieścią naprawdę zawiedziona. Przez 3/4 książki prawie nic ciekawego się nie dzieje, dopiero w ostatnich stu stronach akcja nabiera jakiegoś tempa, chociaż wydarzenia tam przedstawione i tak w pełni mnie nie usatysfakcjonowały. Ani mnie nie wcisnęły w fotel, ani nie sprawiły, że natychmiast zapragnęłam sięgnąć po kolejny tom - wręcz przeciwnie - zdecydowanie mnie od tego zamiaru odwiodły.

Ogólnie rzecz biorąc, nie polecam. Jasne, może i zamysł był ciekawy, a cała książka została napisana lekkim i prostym językiem, dzięki czemu szybko się ją czyta, ale i tak nie przeważa to nad tak wieloma wadami i niedociągnięciami. Jedna z gorszych młodzieżówek, jakie miałam okazję czytać.


Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu Feeria Young.

9 komentarzy:

  1. Jakoś kompletnie nie wydaje mi się, by ta książka była dla mnie. Już przed Twoją recenzją czułam, że to może nie być do końca dobre, a Twoja opinia stała się dodatkowym argumentem. Raczej nie będę szukać tej książki dla siebie, pewnie przeczytam jedynie w wypadku, gdy jakimś trafem do mnie zawita.

    OdpowiedzUsuń
  2. To raczej nie pozycja dla mnie. Chyba robię się za stara na tego typu pozycje. Opis rzeczywiście zaciekawia, choć widać w nim liczne podobieństwa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Opis wydaje się dobry,ale po twojej recenzji raczej nie przeczytam tej książki. :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Opis fajny, ale irytują mnie już tacy bohaterowie, więc raczej się nie skuszę..

    OdpowiedzUsuń
  5. Matko takie różne ma opinie ta książka, a mnie mimo to tak do niej ciągnie... Chyba będe musiała się sama przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz rację, już sam opis brzmi bardzo intrygująco. Choć fabuła wyraźnie inspirowana jest trylogią Jamesa Dashnera to myślę, że mimo to dam szansę tej książce ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przynajmniej wiem, że od tej książki trzeba się trzymać z daleka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurczę, miałam ochotę na tę książkę, ale po twojej recenzji chyba ją sobie odpuszczę. Chyba mam już dość irytujących głównych bohaterek i inspirowania się innymi seriami, choć muszę przyznać, że opis jest naprawdę intrygujący.

    Zapraszam do nas, nominowałyśmy cię do LBA i mamy nadzieję, że odpowiesz na pytania ;)
    http://ksiazkowe-perelki.blogspot.com/2016/06/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam i stwierdziłam, że ta książka jest po prostu... Dziwna.
    Zapraszam do siebie:
    http://zaczytana girl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jeśli komentujesz, przeczytaj post w pierwszej kolejności i proszę, nie zostawiaj swojego adresu - prawdopodobnie już znam Twój blog. Jeśli jednak chcesz się upewnić, zostaw swój link w zakładce Spam :)

obserwatorzy