2016/06/16

"Lekcje z pingwinem" Tom Michell


Podczas spaceru na plaży Michell jest świadkiem przerażającej sceny. Wśród niezliczonej liczby pingwinich ciał, oblepionych ropą i smołą, jeden osobnik wciąż walczy o życie. Tom zabiera biednego ptaka do domu i zaczyna się nim opiekować. Pojawienie się niecodziennego gościa odmieni na zawsze życie mężczyzny oraz jego podopiecznych.
Oto historia, która musiałaby zostać uznana za wytwór nieprzeciętnej wyobraźni, gdyby nie fakt, że wydarzyła się naprawdę. Wzruszająca i podnosząca na duchu opowieść o niezwykłej przyjaźni oraz cenny głos w bardzo aktualnej dyskusji na temat ekologii oraz wspólnego życia człowieka ze zwierzętami. 

-lubimyczytac.pl
O Lekcji z pingwinem usłyszałam w jednej, góra dwóch recenzjach, ale to, co tam przeczytałam, wystarczyło, abym bez zastanowienia zakupiła ją na tegorocznych Targach Książki w Warszawie. Żałuję jednak, że nie cieszy się ona większą popularnością, gdyż jest to pozycja warta uwagi. Panie (i ewentualnie panowie), przedstawiam Wam jedyne w swoim rodzaju Lekcje z pingwinem!

Powieść rozpoczyna dramatyczna scena - dwudziestoparoletni Michell spacerując brzegiem plaży napotyka przed sobą setki, a nawet tysiące martwych pingwinów, wszystkie oblepione czarną ropą. Niepewny siły, która pcha go do przodu, zauważa, że jeden z pingwinków wciąż żyje. I w taki właśnie sposób rozpoczyna się jego życiowa lekcja z pingwinem.

Tym, co mnie w tej książce najbardziej urzekło, jest postać najcudowniejszego pingwina pod Słońcem (chociaż wielu to ja nie znałam) - Juana Salvado. Ten niewielki zwierzak towarzyszy nam przez całą powieść i umila prawie każde wydarzenie w niej przedstawione. I nie myślcie, że przesadzam, ponieważ Juan Salvado to pingwin z wielkim sercem i cudownym charakterem. To zwierz, który rozkocha w sobie każdego czytelnika, bez względu na wiek i płeć, pochodzenie i religię.

Oprócz wspaniałej przygody, Lekcje z pingwinem niosą za sobą przekaz. Opowiadają o związkach między zwierzętami i ludźmi, o przyjaźni, jaką może nam ofiarować czworonożne stworzenie. O tym, jak bardzo może nas zmienić taki niepozorny pingwin. Nie czytałam nigdy tak dobrej książki traktującej o relacji człowiek-zwierzę i pewnie nigdy lepszej nie przeczytam, chociaż kto wie, zobaczymy!

Ponadto lektura ta zwraca uwagę na skutki uboczne wynikające z niedbałości człowieka o ekologię i  naszą planetę. Obrazuje jak bardzo nasze czyny negatywnie oddziałują nie tylko na nas samych, ale także na niezliczone zwierzęta, które nie mają możliwości obrony przed takim okrucieństwem. Mnie, jako wegetariance i przeciwniczce wszelkiej krzywdy wyrządzanej tym stworzeniom krajało się serce, gdy czytałam opisy umierających w cierpieniach pingwinów. Mam nadzieję, że ta pozycja skłoni innych do zastanowienia się nad skutkami swojego postępowania.

Jedyną wadą, jakiej dopatrzyłam się w tej książce, jest styl pisania autora. Nie chodzi mi o to, że źle pisał. On po prostu za bardzo skakał z wątku do wątku, tym samym mieszając czytelnikowi w głowie. W jednej chwili opowiadał o Juanie Salvado, a w drugiej o swoich niezapomnianych przygodach, jakich doznał podróżując po Argentynie. Utrudniało to znacznie czytanie - tę prawie 300-stronową powieść czytałam dobrych pięć czy sześć dni.

Nie mogłabym napisać tej recenzji nie wspominając o przeuroczej oprawie graficznej. Nie dość, że  sama okłada jest jak miód na moje serce, to dodatkowo książka ta okraszona jest najsłodszymi ilustracjami pingwinów, jakie kiedykolwiek widziałam. Nie było razu, abym spojrzała na którąś z nich obojętnie - każda przywoływała mój szeroki uśmiech.

Podsumowując - warto, warto i jeszcze raz warto. Niezależnie czy macie lat dwanaście czy osiemdziesiąt dwa, ta lektura rozkocha was w sobie i nie pozostawi obojętnymi na los zwierząt. A oprócz tego sprawi, że będziecie marzyć o takim uroczym pingwinie na własność.

13 komentarzy:

  1. O tej książce nie słyszałam za wiele - jednak Twoja recenzja skutecznie mnie zachęciła, bym sięgnęła po tę książkę! Generalnie uwielbiam pingwiny, więc to zdecydowanie powieść dla mnie =D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej, już sam tytuł aż prosi, by poznać treść! Bardzo chętnie bym przeczytała, ale boję się, że ta książka tak poruszy moje serce, że nie obędzie się bez adoptowania pingwina ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. O zwierzętach mogę czytać zawsze. Zapisuję sobie tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam wielką ochotę na tę książkę, być może niedługo ją dostanę, a jeśli to na pewno zamówię. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pingwiny są takie urocze i jestem zauroczona pomysłem *o* Tym bardziej, że jest oparty na faktach... Co prawda być może i mnie się nie spodoba styl pisania autora, ale chyba warto zaryzykować ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię historie na temat związku człowieka ze zwierzęciem (od razu przypomina mi się Mały Książę i lis). Pingwiny zawsze wzbudzały moją sympatię, oprawa graficzna faktycznie cudowna, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mnie zachęciłaś,lecz nie jestem do końca przekonana do tej książki.Przeczytałabym,lecz niekoniecznie muszę. :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam zbyt wiele o tej książce, ale już czuję, że zakocham się w tej historii, bo uwielbiam zwierzęta ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. O tej książce słyszę dopiero może drugi raz. Mam nadzieję, że jest naprawdę ciekawa, bo właśnie ją zamówiłam :)

    alwaysonlineblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Już od bardzo dawna chciałam przeczytać tę książkę i czuję, że niedługo się za to zabiorę :)
    pomiedzy-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Już kilka razy słyszałam o tej książce, ale szczerze mówiąc nie wyobrażałam sobie, że będzie tak ciekawa. Twoja recenzja przekonała mnie do jak najszybszego sięgnięcia po nią, dziękuję! ♥

    OdpowiedzUsuń

Jeśli komentujesz, przeczytaj post w pierwszej kolejności i proszę, nie zostawiaj swojego adresu - prawdopodobnie już znam Twój blog. Jeśli jednak chcesz się upewnić, zostaw swój link w zakładce Spam :)

obserwatorzy