2016/08/08

"Duma i uprzedzenie" Jane Austen, czyli co myślę o klasykach?

Najgłośniejsza powieść Jane Austen, na podstawie której zrealizowano równie głośny film. Nawiązuje do niej Helen Fielding w bestsellerowym Dzienniku Bridget Jones. Niepozbawiona ironii i humoru kostiumowa opowieść o zamążpójściu.
Rzecz dzieje się na angielskiej prowincji na przełomie XVIII i XIX wieku. Niezbyt zamożni państwo Bennetowie mają nie lada kłopot – nadeszła pora, by wydać za mąż ich pięć dorosłych córek. Sęk w tym, że niełatwo jest znaleźć odpowiedniego męża na prowincji. Pojawia się jednak iskierka nadziei, bo oto posiadłość po sąsiedzku postanawia dzierżawić pewien młody człowiek, przystojny i bogaty... 



Nie jest dla mnie zagadką fakt, dla którego tyle czasu odkładałam lekturę Dumy i uprzedzenia na później". Obawiałam się, że książka nie dorówna ekranizacji (którą mówiąc krótko u-wiel-biam), że jeśli nie przypadnie mi do gustu, to raz na zawsze zrażę się do klasyki. Jak się później okazało, obawy moje były bezpodstawne, gdyż powieść ta otworzyła mi oczy na to, jak dobra może być powieść wpisująca się w kanon klasyki. I wręcz przeciwnie, zachęciła mnie do tego typu książek.

Ja co prawda nie przepadam za romansami (chodzi mi o powieści poświęcone tylko i wyłącznie temu wątkowi) - odrzuca mnie częsta monotematyczność takiego typu literatury. Jednak z "Dumą i uprzedzeniem" sytuacja wyglądała inaczej, bowiem oprócz oczywistej części miłosnej, mamy również okazję bliżej poznać uroki XVIII-wiecznej Anglii oraz sposób, w jaki żyli ludzie w tamtych czasach. Dzięki temu jej lektura przynosi coś więcej niż tylko rozrywkę.

Fabuła fabułą, ale to właśnie kreacją bohaterów pani Austen podbiła moje serce. Każdy z nich cechuje się czym innym, a wszyscy razem tworzą idealne połączenie. Sposób, w jaki autorka tworzy swoje postaci jednocześnie bawi i zachwyca. Nie znajdziecie tam bohaterów ani przerysowanych, ani krystalicznie dobrych. Według mnie, na szczególną uwagę zasługuje małżeństwo Bennetów - ta dwójka to charaktery niezwykle ciekawe i warte bliższego zapoznania.

Oprócz bohaterów, zachwycił mnie również styl pisania Jane Austen. Umiejętnie i delikatnie zarazem wplata w swą opowieść wszechobecną nutkę sarkazmu. Co, mówiąc krótko uwielbiam. Gdybym tylko miała możliwość zmienienia jakiegoś aspektu powieści, byłyby to nieszczęsne opisy natury i architektury, przez które lektura książki szła mi o wiele ciężej.

Podsumowując moją zwięzłą recenzję - koniecznie sięgnijcie po "Dumę i uprzedzenie". A jeśli Was do niej nie przekonałam, to spróbujcie z jakimś innym klasykiem, gdyż uwierzcie mi, one nie gryzą!

17 komentarzy:

  1. Od jakiegoś czasu wszyscy zachwalają tę pozycję więc w końcu i ja muszę się skusić:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro polecasz, muszę wreszcie po tę książkę sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam, kocham, ubóstwiam :)
    Cóż tak nie dodajesz przez wakacje żadnych postów :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tam klasyków nie czytam, ale doszłam do wniosku, że chyba trzeba coś z tym zrobić i wreszcie się przełamać. Na półce mam jedną książkę Jane Austen "Mansfield Park", ale nie wiem jeszcze, kiedy się za nią zabiorę. Generalnie, zaintrygowałaś mnie tą kreacją bohaterów, jednak na pierwszy ogień wybiorę jakąś zupełnie inną książkę.
    Pozdrawiam cieplutko :)
    gabRysiek recenzuje

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachęciłaś mnie, by po raz kolejny ją przeczytać! Bardzo mi się podobała ta powieść Austen i byłam wprost oczarowana światem, bohaterami, jakie prezentuje czytelnikom. ^^

    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam Duma i uprzedzenie. Coraz częściej słyszę o tej książce i chyba sięgnę po nią we wrześniu.. Pozdrawiam Kinga
    kingadomanska.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam! Jane Auten to wspaniała pisarka, kocham jej poczucie humoru. O "Dumie i uprzedzeniu" mogłabym wypowiadać się w samych superlatywach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam jeszcze lekturę "Dumy i uprzedzenia" przed sobą. Niedawno zaczęłam czytać klasyki, dopiero jeden jest na mojej liście przeczytanych. Mam nadzieję, że ta książka spodoba mi się tak samo jak Tobie. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam kilka razy. Warto znać to ponadczasowe dzieło.

    OdpowiedzUsuń
  10. Koooooochaaaaam tę książkę!! ♥ Dziwię się, że w swojej recenzji ani słowem nie wspomniałaś o Darcym, który jest ideałem mężczyzny i moim przyszłym mężem (kiedy już pozbędę się Elżbiety! Niby też ją lubię, ale Darcy jest tylko jeden, a my dwie)! Co ciekawe - nigdy nie oglądałam ekranizacji, o której wspominałaś. Widziałam tylko film z nieszczęsną rolą Elżbiety granej przez Keirę... Ech, szkoda słów na ten całkowity brak talentu aktorskiego i niezmienny zestaw min. Ach, i widziałam też oczywiście cudowny, genialny, najlepszy, kochany miniserial z 1995, który gorąco polecam! Rozpływałam się przy nim razem z siostrą, choć w żadnym stopniu nie czuję się romantyczką. I, tak jak Ty, nie jestem wielką fanką literatury miłosnej.
    zaczarrowana

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio postanowiłam, że muszę sięgać po więcej klasyków i ta książka jest jedną z pierwszych na liście tych, które chcę poznać. Mam nadzieję, że mi również się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też jakoś nie mogłam zabrać się do klasyków, robiłam dwa podejścia do "Wichrowych wzgórz", ale cóż... nie było nam po po prostu po drodze :P Jednak dzisiaj postanowiłam sięgnąć po "Dumę i uprzedzenie". Jestem na 43 stronie i jak na razie całkiem mi się podoba, a do stylu pisania można przywyknąć (jakże się cieszę, że ma takie krótkie rozdziały!). Także zobaczymy czy uda mi się skończyć tę książkę i czy mi się spodoba. Mam skrytą nadzieję, że tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam w planach przeczytać tę książkę, co prawda film już oglądałam, mimo wszystko chętnie zapoznam się z książką :) Zobaczymy czy mnie również zachwyci :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę się kiedyś za nią zabrać, mam nadzieję, że mi też się spodoba. Zapraszam - Mój blog!

    OdpowiedzUsuń
  15. Och, ta "Duma i uprzedzenie" ♥ Otworzyła mi drzwi do świata klasyków, za co Austen będę zawsze wdzięczna :)

    Pozdrawiam,
    Karolilka

    OdpowiedzUsuń

Jeśli komentujesz, przeczytaj post w pierwszej kolejności i proszę, nie zostawiaj swojego adresu - prawdopodobnie już znam Twój blog. Jeśli jednak chcesz się upewnić, zostaw swój link w zakładce Spam :)

obserwatorzy