2016/11/04

Moviecholic #4

Jeśli ktokolwiek z was czyta mój blog od dawien dawna, może kojarzyć moją mini-serię postów o ostatnio obejrzanych przeze mnie filmach, zwaną również moviecholic. Z tego co pamiętam, pisałam tam krótko o fabule kilku z nich, recenzowałam je i wystawiałam ocenę. Nie mam pojęcia, dlaczego zaprzestałam ich dodawania - może było to spowodowane tym, że ostatnimi czasy oglądam coraz mniej filmów (a więcej seriali)? Tak czy siak, doszłam do wniosku, że chcę dodać post tego typu, więc oto jest, czwarty z kolei post moviecholic.

Pianista | 2002 | dramat, biograficzny, wojenny | Adrien Brody ★★★★★★☆☆☆
 Pianista jest filmem biograficznym opisującym życie młodego Władysława Szpilmana - znanego żydowskiego pianisty. Jak możecie się domyślać, obejrzałam go na potrzeby lekcji polskiego - przeważnie nie oglądam tego typu ekranizacji z własnej inicjatywy. 
Mam co do niego dosyć mieszane uczucia. Z jednej strony uważam, że jest to naprawdę świetnie zrobiony film, z drugiej zaś nie do końca mnie do siebie przekonał. Dlatego też oceniłam go 'tylko' na sześc gwiazdek.





Osobliwy dom Pani Peregrine | 2016 | przygodowy | Asa Butterfield, Eva Green, Ella Purnell | ★★★★★★★★☆☆
Od razu zaznaczam, że nie czytałam książki przed obejrzeniem filmu, więc nie mogę porównywać pierwowzoru z ekranizacją. Film, chociaż odrobinę przewidywalny i chwilami infantylny, pozytywnie mnie zaskoczył. Był naprawdę zajmujący i interesujący. Powieść od razu znalazła się na moim TBR'rze.


Hocus Pocus | 1993 | familijny | Bette Midler, Sarah Jessica Parker, Kathy Najimy | ★★★★★★★★☆☆
O Hocus Pocus pisałam już rok temu, czyli w drugim z kolei poście z tej serii. W skrócie film opowiada historię trzech czarownic z Salem, które pewnego dnia zostają nieumyślnie przywrócone do żywych. 
Niby fabuła nie jest w żadnym stopniu oryginalna ani nowatorska, ale Hocus Pocus zawsze będzie miał specjalne miejsce w moim sercu. To po prostu zabawny, ciepły i idealny na Halloween film, który spodoba się nie tylko dzieciom, ale także starszemu gronie odbiorców. 

Dziewczyna w czerwonej pelerynie | 2011 | fantasy, dreszczowiec | Amanda Seyfried | ★★★★☆☆☆☆
Ostatnim filmem, o którym wam dziś opowiem, jest Dziewczyna w czerwonej pelerynie. Fabuła opiera się na baśni o czerwonym kapturku, ale jest to jego, podkreślam, wyjątkowo luźna interpretacja.
Jest ona wyjątkowo przeciętna. Oprócz ciekawego konceptu historii, pięknych ujęć i jednej z moich ulubionych aktorek w roli głównej, nie doszukałam się w tej ekranizacji niczego dobrego. Cały film próbujemy się dowiedzieć kto jest owym wilkołakiem, a gdy to już nastąpi, momentalnie tracimy zainteresowanie jego oglądaniem.

To tyle ode mnie na dziś, miłego weekendu życzę!

9 komentarzy:

  1. "Pianista" to w sumie dla mnie niesamowity film. Ma ogromny wpływ na mnie, sprawia, że wzbierają we mnie ogromne emocje - za każdym razem, kiedy oglądam, płaczę.
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Długo zabierałam się do obejrzenia "Dziewczyny w czerwonej pelerynie", jednak opis filmu mnie do niego nie przekonał. Utwierdziłaś mnie w moim zdaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Żadnego nie widziałam :D
    Ale może dam im szansę jak będę mieć ochotę na film :D

    Buziaki
    coraciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. "Pianista" to film, który koniecznie muszę obejrzeć!! Jeśli mam się wypowiedzieć co do "Dziewczyny w czerwonej pelerynie", to jest jedyny film z tego zestawienia, który oglądałam i mam wrażenie, że trochę za surowo go oceniłaś. Mi się w każdym razie podobał. Lubię takie lekkie filmy do obejrzenia i zapomnienia, które po całym tygodni działają na nas odstresowująco.

    http://bibliotekaksiazkowychrecenzji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja natomiast nie wdziałam jeszcze "Osobliwego domu Pani Peregrine" jako filmu, ale książkę czytałam i byłam mile zaskoczona. Myślę, że spodoba Ci się tak samo jak i film, chociaż można znaleźć tam kilka różnic. Pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Akurat "Dziewczyna w czerwonej pelerynie" mi sie podobala bardzo... Szkoda, ze dla Ciebie wypadl przecietnie...
    Ja "Pianiste" rowniez ogladalam na lekcji polskiego, ocenilabym go chyba podobnie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o "Pianiście" kiedy przeglądałam filmy wyreżyserowane przez Romana Polańskiego, i postanowiłam, że go obejrzę nawet ze względu tylko i wyłączne na reżysera. W końcu to Polański... :) Bałam się, że w międzyczasie usnę, ale skoro według ciebie nie było tak źle... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam jedynie "Pianistę" i przyznaję, że bardzo lubię ten film. Dawno go jednak nie oglądałam. W sumie to chętnie bym do niego wróciła.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli komentujesz, przeczytaj post w pierwszej kolejności i proszę, nie zostawiaj swojego adresu - prawdopodobnie już znam Twój blog. Jeśli jednak chcesz się upewnić, zostaw swój link w zakładce Spam :)

obserwatorzy